W pierwszy majowy weekend w Koszalinie odbył się ćwierćfinał pucharu polski młodziczek w piłce ręcznej. Nasze województwo reprezentowały piłkarki świebodzińskiego Lidera.
W pierwszym dniu turnieju świebodzinianki przegrały z gospodarzem KUAZS Politechnika Koszalin 28:13 (14:7). Drugi dzień rozgrywek również nie wypadł najlepiej. Niecelne rzuty i błędy w ataku spowodowały, że przegraliśmy z Vambresia Wąbrzeźno 27:18 (15:9).
Trzeciego dnia trenerzy Ewa Zdziennicka i Krzysztof Drzymała postawili przed swoimi zawodniczkami trudne zadanie. Trzeba było wygrać dziesięcioma bramkami z Bukowią Buk, która wygrała wcześniej z Wąbrzeńem. W ten sposób mogliśmy zająć drugie miejsce w grupie, a to z kolei otwierało drogę awansu do wyższego szczebla rozgrywek. Do 44 minuty zadanie było wykonywane – dziewczyny wygrywały 11 bramkami. Świetnie broniła Agnieszka Jaroszewicz, jednak dyskwalifikacja w 20 minucie Magdaleny Zdziennickiej spowodowała, że nie udało się jednak „dowieźć” do końca 10-bramkowej przewagi.
Młodsze koleżanki popełniały błędy w ataku, a szybkie kontry przeciwniczek w końcówce meczu zmniejszyły zwycięstwo „liderek” do sześciu bramek 25:19 (15:9). To za mało by awansować...
Pierwsze miejsce w turnieju wywalczyły piłkarki z Koszalina (6 pkt.), a drugie Bukowia Buk (2 pkt.) Trzecie zajęło Wąbrzeźno (2 pkt.). Czwarty był Lider Świebodzin (2 pkt.).
Po turnieju Krzysztof Drzymała powiedział - Dziewczyny pokazały w ostatnim meczu na co je stać, szkoda tylko że sędzia nie wiadomo za co dał Magdzie czerwoną kartkę. Może wtedy my byśmy się cieszyli z awansu. Poziom turnieju był bardzo wyrównany, do końca nie było wiadomo kto awansuje.
Drużyna Lidera wystąpiła w składzie: Agnieszka Jaroszewicz, Aneta Juszyńska, Izabela Łuczak (bramkarki), Karolina Kaniewska (25 bramek), Magdalena Zdziennicka (14), Martyna Sułkowska (7), Anna Staruszkiewicz (5), Agata Ostrowska (2), Monika Nowak, Paulina Popławka, Dominika Szarłowicz (1), Paulina Hyz, Olga Szymańska, Dana Kietz.