Ciężko w to uwierzyć, ale zatrzymany w sobotę motocyklista, który za swoją szaleńczą jazdę został ukarany 39 punktami karnymi, nie zostanie rekordzistą pod względem liczby zdobytych „oczek”. Pobił go inny kierowca, który w poniedziałek rano (26 września) uciekał przed policją.
Tuż po godzinie ósmej rano policjanci ruchu drogowego ze świebodzińskiej komendy, podczas patrolowania krajowej „trójki” w okolicach Jordanowa, zauważyli szybko jadącą osobówkę. - Za pomocą laserowego miernika prędkości wykonany został pomiar. Okazało się, że auto jedzie z prędkością ponad 100 km/h a dozwolona w tym miejscu prędkość to 50km/h – relacjonuje rzecznik świebodzińskiej policji mł. asp. Katarzyna Wrocławska.
Policjanci dali kierowcy znak do zatrzymania się, jednak ten gwałtownie przyspieszył i zaczął uciekać w kierunku Świebodzina. W trakcie ucieczki wykonywał na drodze niebezpieczne manewry, zmuszając m.in. innych podróżujących do zjeżdżania na pobocze. W pewnym momencie pościg przeniósł się na pola, a uciekający kierowca zatrzymany został w Rzeczycy w okolicach krajowej „dwójki”, gdzie ustawiono policyjną blokadę. - W trakcie wykonywanych przez policjantów czynności okazało się, że zatrzymany kierowca jest nietrzeźwy – informuje rzecznik Wrocławska.
Za popełnione wykroczenia 35-letni mieszkaniec powiatu międzyrzeckiego „zdobył” 41 punktów karnych, co naturalnie skutkowało utratą prawa jazdy. Oprócz tego za swoją brawurowa jazdę odpowie przed sądem, czeka go również sprawa za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości.