Przykro to mówić, ale dzisiejsza (9 maja) porażka Pogoni Świebodzin z Polonią Trzebnica była spodziewana. I faktycznie, świebodziński trzecioligowiec w mocno przetrzebionym składzie przegrał na wyjeździe 0:1.
Do Trzebnicy nie mogli pojechać Paweł Wojtysiak, Jakub Jasiński, Michał Maślenik, Kamil Kruszyński, Łukasz Topolski i Łukasza Sobczaka. Zastąpili ich młodzi zawodnicy m.in. Konrad Lemieszko, Kamil Grudniewski i Karol Pudzianowski, których trener Maciej Górecki bardzo chwali. – Naprawdę godnie zastąpili swoich starszych, doświadczonych kolegów. Jeżeli będą teraz więcej trenować, to na pewno będą dostawali więcej szans na grę.
Pogoń początkowo nastawiła się na obronę. Ustawiła się z tyłu i czekała na rywala, starając się wyprowadzać kontrataki. Okazji niestety nie było zbyt wiele. Gospodarze również nie zdołali wypracować licznych sytuacji podbramkowych. Jedyna bramka padła około 25 minuty, gdy po dośrodkowaniu z rzutu wolnego do piłki wyżej od obrońcy wyskoczył jeden z miejscowych i wpakował ją do bramki.
Po zdobyciu gola gospodarze cofnęli się i raczej bronili wyniku niż starali się zdobywać gole. Jak się okazało taktyka była skuteczna. Nieliczne strzały Pogoni, w tym solidny Piotra Andrzejczaka, nie przyniosły wyrównania.
Kolejne spotkanie Pogoń rozegra już w najbliższą sobotę (12 maja). W tym dniu podejmować będzie pauzującą dzisiaj drużynę Motobi Bystrzyca Kąty Krocławskie.