Nie sprawdziło się powiedzenie „do trzech razy sztuka”. Pogoń Świebodzin nie odniosła zwycięstwa w swoim trzecim sparingu. Co więcej, musiała uznać wyższość czwartoligowej Tęczy Krosno Odrzańskie, ulegając jej 1:0. Jedyna bramka padła na dziesięć minut przed ostatnim gwizdkiem.
W dzisiejszym (2 luty) spotkaniu trener Sylwester Buczyński dał pograć młodym zawodnikom. Brak doświadczonych graczy, jak np. Tomasz Iwanowski był widoczny gołym okiem. W trakcie meczu sprawdzano nowe schematy i ustawienia. – Jest kilka mankamentów w grze, które trzeba wyeliminować. Mamy na to sześć tygodni, które pozostały do rozpoczęcia ligi – mówi Buczyński. Będą one poprawiane podczas treningów, ale również w trakcie kolejnych sparingów. Za tydzień Pogoń zmierzy się na wyjeździe z Promieniem Żary, a za dwa zagra w Zielonej Górze z Lechią. Właśnie podczas tych spotkań zespół musi się zgrać, żeby w meczach o punkty wszystko „trybiło” jak należy.
Dzisiaj praktycznie zakończyła się selekcja. Na początku przyszłego tygodnia Zarząd Pogoni spotka się z trenerem Buczyńskim. W trakcie spotkania zapadną ostateczne decyzje dotyczące składu, który wiosną będzie bronił barw świebodzińskiego trzecioligowca.