Gmina Świebodzin ma budżet na 2014 rok. Rada Miejska przyjęła go tuż po świętach (27 grudnia) zdecydowaną większością głosów (17 „za”, przy trzech wstrzymujących).
Dochody gminy zaplanowano na nieco ponad 95 mln zł (dochody bieżące 81,73 mln, a majątkowe 13,34 mln). Wszystkie wydatki w 2013 roku powinny zamknąć się kwotą 92,79 mln zł (wydatki bieżące 80,57 mln, majątkowe 12,2 mln zł). Nadwyżka budżetowa sięgnie 2,28 mln i zostanie przeznaczona na spłatę zaciągniętych w latach 2010 – 2012 kredytów i pożyczek.
Planowane na przyszły rok inwestycje sięgną 12 mln złotych (w tej sumie ujęto również środki zewnętrzne). Kierowców ucieszy zapewne budowa nowego parkingu przy ul. Wałowej (obok PKO), która wg kosztorysu pochłonie ponad 400 tys. zł. Na budowę ulicy Modrzewiowej i części Jaśminowej, na os. Południowym, przeznaczono ponad milion złotych. Kolejne drogi powstaną w strefie przemysłowej za „spinką”. Teren zostanie również oświetlony i odwodniony. Na ten cel przeznaczono 1,37 mln zł. Dużym wydatkiem będzie zagospodarowanie terenu kwartału ulic: Wałowa, Średnia, Piłsudskiego, Głogowska. Szacowany koszt to 1,6 miliona.
Sporo pieniędzy przeznaczono na potrzeby wsi. Najwięcej trafi do Chociul. Tutaj może zostać wydanych aż 1,6 mln złotych na przebudowę byłej szkoły, która zmieni się w świetlicę wiejską. Na budowę szatni sportowej przy boisku w Wilkowie zaplanowano ponad 650 tys. zł. Kolejne 150 tys. „pójdzie” na doposażenie boisk wiejskich. Ponad 200 tys. przeznaczonych zostanie na doposażenie placów zabaw oraz zapewnienie niezbędnego wyposażenia świetlic w miejscowościach wiejskich Gminy Świebodzin. Zmodernizowany zostanie dach świetlicy wiejskiej w Rzeczycy.
Zaplanowano również zlecenie szeregu projektów, w tym na budowę świetlicy w Rudgerzowicach oraz budowę boiska (Glińsk), a także szatni sportowych w Ługowie i Rusinowie. Ponad 300 tys. złotych przeznaczono na budowę ścieżki rowerowej od Lubogóry do Ołoboku (do granicy gminy).
W budżecie znalazła się również pozycja „zakup gruntów od osób fizycznych i prawnych”. Widnieje przy niej kwota 320 tys. złotych. Część z tych środków zostanie przeznaczonych na zakup plaży w Wilkowie, na dawnym ośrodku wypoczynkowym.
Ponadto ponad 400 tys. złotych miasto przekaże powiatowi, który w przyszłym roku planuje przebudowę ul. Sulechowskiej.
Ale to nie wszystko. Burmistrz Dariusz Bekisz nie ukrywa, że liczy na to, że ostateczny koszt planowanych inwestycji będzie niższy (po przeprowadzonych przetargach), nawet o 25 – 30 procent. To sprawi, że będą mogły „wskoczyć” inne zadania. – Bardzo byśmy chcieli, aby udało się zrealizować, zaplanowany od dłuższego czasu, projekt budowy dużego parkingu i dróg w okolicach Alei 700-lecia, ul. Kawaleryjskiej i 30 Stycznia. Chcemy to zrealizowaćm.in ze środków pochodzących z tzw. „schetynówek”. Na razie jesteśmy czwarci na liście, a pieniądze otrzymały trzy pierwsze projekty. Jeżeli uda się jednak pozyskać pieniądze, na ten cel lub inne, to wówczas będę proponował radzie zmiany w budżecie, aby można było je realizować – informuje burmistrz Bekisz, który podkreśla nadal niskie i spadające zadłużenie gminy, wynoszące około 11 procent. Jego zdaniem to sprawia, że w razie potrzeby zaciągnięcia kredytów niezbędnych np. na sfinansowanie jakiejś inwestycji współfinansowanej ze środków zewnętrznych, nie będzie najmniejszego kłopotu z ich uzyskaniem.
Rozczarowany budżetem jest radny Krzysztof Warcholik. – Z zaplanowanych inwestycji tylko około miliona złotych zostanie przeznaczonych na zagospodarowanie terenu inwestycyjnego za „spinką”. Uważam, że są to zbyt małe kwoty na inwestycję. Pozostałe kwoty, oczywiście ważne dla miasta, są mało proaktywne do pozyskiwania nowych inwestorów – twierdzi radny Warcholik. A jakieś plusy? Jednym z niewielu, jakie widzi K. Warcholik, jest ustawienie przy drogach wjazdowych do miasta tablic zawierających informacje dla potencjalnych inwestorów. – Znalazło się kilka ciekawych projektów dotyczących rozbudowy infrastruktury sportowej, szczególnie na terenach wiejskich. To są plusy, które są zauważalne. Zdecydowanie więcej jest jednak minusów. Ten budżet nie jest budżetem dobrym – podkreśla Krzysztof Warcholik, który nie ukrywa, że chciałby, aby w Świebodzinie funkcjonował budżet obywatelski, w którym to mieszkańcy częściowo decydują, na co zostaną przeznaczone środki inwestycyjne.