Kontynuuj W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
www.okolicenajblizsze.pl
Komentuj artykuły.     Wyraź swoją opinię.     Dyskutuj z innymi!!      Korzystaj z komentarzy! 

 

  Czwartek, 24 Marzec 2016   Imieniny: 
START / Aktualności / Świebodzin sprzed kilkudziesięciu lat. Będzie bestseller? A A A     
al|2011-06-16 12:05:34  
Kazimierz Gancewski podpisuje swoją książkę
Jeżeli sukces wydawniczy faktycznie mierzy się liczbą sprzedanych egzemplarzy, to w takim przypadku książka Kazimierza Gancewskiego Świebodzin spod przymkniętych powiek, ma szansę, zachowując naturalnie proporcje, stać się bestsellerem.
 
            Jeszcze przed rozpoczęciem spotkania autorskiego (piątek 10 czerwca), promującego książkę Kazimierza Gancewskiego Świebodzin spod przymkniętych powiek, po dedykację autora ustawiła się długa kolejka, która z każdą minutą „złośliwie” rosła. Gdy wydawało się już, że opóźnione spotkanie w końcu się rozpocznie, na końcu ogonka znów się pojawiał szczęśliwy posiadacz książki żądny dedykacji autora. Ostatecznie dwadzieścia minut po czasie, K. Gancewski został niemal siłą wyrwany z rąk wielbicieli i stanął przed publiką, która szczelnie (co nie zdarza się zbyt często) wypełniła Galerię Inspiracje.
            Autor opowiadał w jaki sposób książka powstała. Okazało się, że składa się na nią m.in. kilkadziesiąt tekstów, które w ostatnich latach ukazywały się na łamach tygodnika Dzień za dniem. K. Gancewski przytaczał fragmenty książki, wzbudzając przy tym salwy śmiechu. Do tego przywoływał wspólne wspomnienia, bowiem na sali znalazło się wielu znajomych i przyjaciół autora, których opisywane wydarzenia połączyły na zawsze – nieważne czy tego chcieli, czy nie.
Zresztą wesołość była zrozumiała, bo jak tu szczerze się nie uśmiechnąć, czytając chociażby „michałki szkolne”, w których Kazimierz Gancewski opisuje m.in. taką oto historię: „Nauczyciele przedmiotów zawodowych wyznaczali spośród najlepszych uczniów swoich „asystentów”. Na skrawaniu u Piotra Lubeckiego taką funkcję pełnił Staszek Kierzkowski. Profesor – samochodowy maniak – puszył się swoją syrenką 105 – tą z drzwiami, które już nie łapały kur po wioskach. I to one były przyczynkiem błyskawicznego upadku Staszka z piedestału. W ludzkim geście Lubecki podwiózł go rankiem do szkoły. Stasiu otwierając drzwi, przyrżnął w oparty o mur rower. Ten zaś w miejscu, gdzie bywa pedał, miał gołą ośkę, która (o zgrozo!) weszła w drzwi nowiutkiej syrenki!”.
Pogodna atmosfera utrzymywała się przez całe, trwające dobrze ponad godzinę spotkanie. Sprawiły to m.in. anegdoty autora, który sypał nimi jak z rękawa, co dla osób go znających, nie było absolutnie żadnym zaskoczeniem. Przywoływał w nich wspomnienia – miejsca, sytuacje i osoby. A tych w książce jest wymienionych kilkaset! Autor opowiada m.in. o tym jak w czasach PRLu wyglądał świebodziński handel, gastronomia, czy sport. Wspomina również świebodzinian, którzy już odeszli. Opisuje także ciekawe miejsca, o istnieniu których, być może nie mamy pojęcia, albo wcale nie zwracamy na nie uwagi.
            Książka, choć jak zaznacza sam autor, nie ma ambicji być książką historyczną, przybliża jednak czytelnikowi historyczne wydarzenia z życia miasta. Nie jest to być może historia przez wielkie „H”, jednak dla wielu osób, wydarzenia te są ważną częścią ich życia, ich wspomnień i o ich przywołanie chyba właśnie autorowi chodziło. Jak sam mówi, chciał je ocalić od zapomnienia.
Kazimierz Gancewski ma świadomość, że jest to jedynie fragment, drobny wycinek losów ludzi związanych ze Świebodzinem. Nie ma mowy o tym, aby zawrzeć w 120 stronicowym wydawnictwie wszystkie wydarzenia na przestrzeni kilkudziesięciu lat, bo przecież ilu ludzi, tyle wspomnień. Dlatego autor zachęcał do ich spisywania. – Ocalmy je od zapomnienia – apelował.
 
 
 
 
 
            Książkę Świebodzin spod przymkniętych powiek można nabyć w świebodzińskim Muzeum Regionalnym (które jest jej wydawcą) oraz w księgarni przy ulicy Głogowskiej. Niewykluczone również, że wydawnictwo będzie można także nabyć w innych punktach.
Powrót
KOMENTARZE
ojciec|2011-06-16 13:49:57
kupiłem, przeczytałem i nie żałuję wydanych pieniedzy. rewelacyjna książka!!
!!kron\'ex|2011-06-16 23:29:33
Panie Kazimierzu.
Wiedziałem co kupuję, bo od dawna wypatrywałem Pana artykułów w lokalnej prasie.
Zrobił mi Pan wielką przyjemność swoją książką.
Dziękuję
i liczę na dużo więcej :)
A!kron\'ex|2011-06-16 23:34:55
Będę namolnie upominał się o "Ocalić od zapomnienia" - słowo się rzekło!
:)
fajans|2011-06-17 12:36:46
kupiłem wczoraj i przeczytałem ciurkiem. jest nawet wspomniany mój dziadek!! rewelacja, oby więcej takich lokalnych książek! pozdrawiam autora ze świetnym piórem
Wydawca Portalu Regionalnego Okolicenajblizsze.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników Forum.
Zgłoś naruszenie regulaminu
Aby pisać komentarze musisz być zalogowany.
Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta zapraszamy do rejestracji.
START   |   AKTUALNOŚCI   |   REKLAMA   |   KONTAKT   |   
 Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright © Okolicenajblizsze.pl
Powiadom znajomego