Sporo pracy mieli w ostatnim czasie świebodzińscy strażacy, którzy musieli usuwać skutki dwóch poważnych kolizji.
W sobotę (8 czerwca) przed godziną jedenastą na drodze opodal miejscowości Skąpe dostawczy Ford Transit, którym podróżowali dwaj mężczyźni, nagle zjechał z drogi i uderzył w przydrożne drzewo. Po dojeździe ratownicy stwierdzili, że podróżujące nim osoby opuściły pojazd samodzielnie. Poważnie uszkodzony był przód pojazdu, a na jezdnię wylały się płyny eksploatacyjne. Pogotowie ratunkowe zabrało mężczyzn (25 i 30 lat) do świebodzińskiego szpitala. Stwierdzono u nich urazy głowy.
Strażacy po zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i odłączeniu w rozbitym aucie akumulatorów, przy użyciu sorbentu zneutralizowali rozlany na drodze olej. - Przyczyną wypadku, jak twierdzi kierowca, było pęknięcie przedniej opony, co spowodowało utratę panowanie nad samochodem – informuje zastępca Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Świebodzinie mł. bryg. Dariusz Paczesny.
Dwa dni później doszło do kolejnej kolizji drogowej. Tym razem na trasie krajowej 92, pomiędzy miejscowościami Myszęcin – Brójce. Przed godziną 15-tą kierujący samochodem dostawczym Iveco ze Swarzędza, prawdopodobnie nie zachował zasad bezpieczeństwa ruchu środków transportu i najechał na tył przyczepy służącej do oznakowania i zabezpieczenia pobliskiej autostrady. Na skutek najechania, lekka przyczepa wywróciła się, a tył samochodu VW Crafter, który ją ciągnął, został uszkodzony. Podróżujący opuścili uszkodzone pojazdy samodzielnie przed przybyciem ratowników. Lekko ranny w głowę został kierowca Volkswagena. Poszkodowanego zaopatrzyli przybyli na miejsce zdarzenia strażacy.
Przewróconą przyczepę postawiono na koła przy użyciu wyciągarki zamontowanej na pożarniczym pojeździe i uprzątnięto pozostałości powypadkowe. Dokładny przebieg i przyczynę kolizji wyjaśniają świebodzińscy policjanci.