Po raz kolejny potwierdziła się następująca opinia – jest w Świebodzinie spora grupa osób, która interesuje się muzyka klasyczną, a co więcej chce z nią mieć żywy, bezpośredni kontakt. Udowodnili to melomani, którzy licznie przybyli na koncerty zorganizowane w ramach 8 Międzynarodowego Festiwalu Muzycznego im. Marcina Agricoli, który w miniony weekend odbył się w Świebodzinie.
Tegoroczny festiwal otworzył w piątek (16 września) występ Orkiestry Kameralnej Capella Bydgostiensis, która jest etatowym zespołem artystycznym Filharmonii Pomorskiej. Orkiestra zaliczana jest do czołowych polskich orkiestr kameralnych. Do jej ostatnich przedsięwzięć należy m.in. trzytygodniowe tournee w Brazylii. Świebodzińska publiczność miała okazję wysłuchać utworów Mozarta, Chopina, A. Głazunowa, czy A. Piazolli. Po każdym wykonaniu nie szczędziła muzykom braw. Te płynęły także w stronę Pawła Gusnara, który zachwycił publiczność niesamowitą wirtuozerią podczas gry na saksofonie. O jego kunszcie i wiedzy niech świadczy to, że jest zapraszany do jury krajowych i międzynarodowych konkursów saksofonowych. – Pierwszy raz widziałem tak dobrego saksofonistę, a widziałem ich już wielu – zachwyca się dyrektor Świebodzińskiego Domu Kultury Stanisław Mosiejko.
W Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, bo właśnie tam odbył się koncert inauguracyjny, wystąpili także uczniowie Państwowej Szkoły Muzycznej w Świebodzinie, którzy zaprezentowali swoje umiejętności m.in. w trakcie gry na akordeonie.
Następnego dnia, tym razem w kościele NMP Królowej Polski, ponownie wystąpili uczniowie szkoły muzycznej. Tym razem zaprezentowali grę na gitarze, skrzypcach i fortepianie. Melomani wysłuchali także „dorosłej” muzyki w wykonaniu zespołu Varsovia Piano Trio, który zaprezentował dzieła Dvoraka, Chopina i Andrzeja Kurylewicza.
Ostatni koncert tegorocznego Festiwalu odbył się w najstarszej świebodzińskiej świątyni – kościele pw. św. Michała Archanioła. Ponad godzinny występ wypełniony został śpiewem Kameralnego Chóru Adoramus, który przyjechał do naszego miasta ze Słubic. Zdecydowaną większość członków zespołu stanowi młodzież miejscowych szkół i uczelni. Członkowie chóru są amatorami, którym śpiew sprawia wielką radość i przyjemność. Myli się jednak ten, kto sądzi, że takie podejście negatywnie wpływa na poziom prezentacji repertuaru. Absolutnie nie! Mozart i Bach w ich wykonaniu brzmiał naprawdę fantastycznie. Z przyjemnością słuchało się także lżejszej muzyki – gospel, a nawet popularnej, która w wykonaniu chórzystów nabierała zupełnie innego brzmienia. Docenili to słuchacze, którzy zgotowali chórzystom prawdziwą owację na stojąco.
Tegoroczny Festiwal Agricoli był mniej okazały, pod względem liczby koncertów, od wcześniejszych, gdzie było ich cztery, a nawet pięć. Jednak S. Mosiejko,dyrektor ŚDK, który wspólnie ze świebodzińską szkołą muzyczną zorganizował Festiwal, wcale nie uważa, że był on skromniejszy. – Ciężko mówić o tym, że Festiwal był skromny, gdy do Świebodzina przyjeżdżają wysokiej klasy muzycy z tytułami. ŚDK zadowolone jest również ze współpracy z Państwową Szkołą Muzyczną w Świebodzinie, która w tym roku obchodzi 40-lecie istnienia. – To dzięki pani dyrektor Renacie Sypień udało się nawiązać nowe kontakty w naszym polskim świecie muzycznym. To dzięki temu Festiwal stał na tak wysokim poziomie – zapewnia dyrektor Mosiejko,który dodaje – Cieszę się, że wystąpili także uczniowie szkoły muzycznej. To się sprawdziło. Myślę, że co któryś Festiwal będziemy ich zapraszać. To powinno być pewną forma wyróżnienia za ich pracę.
Co w przyszłym roku? Oczywiście nie sposób ogłosić teraz szczegółowy program, bo przecież tego po prostu nie ma. Jednak pojawiają się już pewne pomysły. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to być może będziemy mieli okazję usłyszeć prawdziwą perełkę – Requiem Mozarta w wykonaniu orkiestry i chóru. To już duże przedsięwzięcie, jednak skoro dwa lata temu udało się zorganizować koncert Brandenburskiej Orkiestry Symfonicznej, to dlaczego miałoby się nie udać i tym razem?