Rok więzienia grozi młodemu mężczyźnie, który w miniony piątek (27 sierpnia) wyrzucił przez okno z drugiego piętra swojego psa.
Ta szokująca wiadomość napłynęła do świebodzińskiej policji w piątek rano. Zgłaszający poinformował, że z bloku numer 6 na ulicy Konarskiego ktoś wyrzucił psa z okna na drugim piętrze. Na miejsce udał się patrol, który pod wskazanym blokiem odnalazł leżącego psa .
- Po dokonaniu ustaleń policjanci udali się do mieszkania skąd mógł zostać wyrzucony pies. Drzwi mieszkania otworzył młody mężczyzna – relacjonuje rzecznik świebodzińskiej policji mł. asp. Katarzyna Wrocławska.
W tym czasie czworonogiem zaopiekował się wezwany na miejsce weterynarz, który stwierdził, że zwierzę ma złamaną łapę.
Jeszcze tego samego dnia właściciel wyrzuconego przez okno psa usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzętami. 21-letni mieszkaniec Świebodzina przyznał się. Tłumaczył, że psa wyrzucił ponieważ… ten go zdenerwował.
Za swój czyn mężczyzna odpowie przed sądem, który może go ukarać grzywną, ograniczeniem wolności lub jej pozbawieniem do roku.
Młodziutka suczka fatalnie znosi nową sytuację, szczególnie, że musi przebywać samotnie w drucianej klatce, w odizolowanym budynku. Weterynarze lecznicy robią co mogą, ale i na ile pozwalają im warunki. Stąd apel do ludzi dobrej woli, żeby ktoś zaopiekował się psinką, chociaż na czas jej choroby. Suczka ma niewiele ponad rok, jest miksem jamnika. Gips musi mieć założony na minimum dwa tygodnie. W pomieszczeniu, na podłodze bez trudu szybko opanuje chodzenie na trzech zdrowych łapkach, nie będzie więc z nią kłopotu. Po wyleczeniu psinka może być doskonałym towarzyszem na wiele lat.
Osoby zainteresowane opieką nad suczką prosimy o kontakt telefoniczny pod numer 691 138 305 lub 607 316 678.