Kontynuuj
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
www.okolicenajblizsze.pl
Czwartek, 24 Marzec 2016 Imieniny:
START / Aktualności / Chcę mieć wkład w budowę świebodzińskiej piłki – rozmowa z nowym trenerem Pogoni
AAA
al|2009-01-16 14:32:38
Trener Rafał Wojewódka
Świebodzińska Pogoń została uratowana niemal w ostatniej chwili. A skoro tak się stało, to nie ma innego wyjścia jak tylko przygotowywać pierwszą drużynę do rundy rewanżowej, która startuje na początku marca. Z klubem pożegnał się trener Adam Benesz, który prowadził drużynę od końca lutego ubiegłego roku. Jego miejsce zajął doskonale znany świebodzińskim kibicom Rafał Wojewódka, który jeszcze kilkanaście dni temu był trenerem czwartoligowego Orła Międzyrzecz.
Andrzej Lichuta: Które to już pańskie wejście do tej samej rzeki?
Rafał Wojewódka: Trzecie. Ale teraz są zupełnie inni ludzie, także z obecnym zarządem będę pracował po raz pierwszy.
W jaki sposób został pan trenerem Pogoni po raz trzeci?
Propozycję objęcia funkcji pierwszego zespołu miałem już od półtora roku. Odkąd jest nowy zarząd zgłaszano się do mnie praktycznie co pół roku i prowadziliśmy rozmowy o moim ewentualnym powrocie do Pogoni. Teraz, pomimo tego, że w Międzyrzeczu miałem dobrze poukładaną pracę, dobrze współpracowało mi się z zarządem, miałem niezły zespół z dużą szansą awansu, to teraz po rozmowach z prezesem Pogoni nie byłem w stanie odmówić. Tym bardziej, że mogło się to wiązać z tym, że być może niemiałbym już powrotu. Oczywiście w czasie rozmów pojawiły się pewne warunki.
Jakie?
Nie zdecydowałbym się na powrót, gdyby nie zagwarantowano mi tutaj dłuższej pracy. Równie ważne była kwestia koordynowania grup młodzieżowych. Bardzo mi zależy na tym, żeby w Świebodzinie odbudować piłkę młodzieżową, żeby z każdego rocznika wchodziło do pierwszego zespołu dwóch-trzech ludzi, co z kolei ma doprowadzić do tego, że pierwsza drużyna będzie się składała w 70 procentach z naszych wychowanków, a ewentualni pozostali zawodnicy pochodzili z zewnątrz. Nie chcę sytuacji w której co pół roku zmienia się zespół i nie widać na boisku wychowanków.
W jakiej perspektywie czasu chce pan to osiągnąć?
To wymaga dużo czasu. Chodzi mi o to, żeby utworzyć w szkołach, nawet tej w której pracuję (Zespół Szkół Zawodowych w Świebodzinie – przyp. aut.) klasy typowo piłkarskie w których zostaną zebrani chłopcy grający w piłkę. Niech przez te trzy lata współpracują ze sobą, zgrywają. Zakładamy oczywiście, że będą to ludzie, którzy po zakończeniu nauki zostaną w Świebodzinie. Chciałbym również nawiązać współpracę z jednym z gimnazjów, żeby ta praca zaczęła się już wcześniej. Nawet w szkole podstawowej. Trzeba tym chłopakom stworzyć odpowiednie warunki do nauki i treningów. Pomysł jest już sprawdzony w innych miastach.
Rozumiem, że oprócz pracy związanej z prowadzeniem pierwszego zespołu, będzie pan ściśle współpracował z trenerami grup młodzieżowych?
Mam nadzieję, że uda mi się nawiązać dobrą współpracę z trenerami. Liczę na to, że moja koordynacja będzie przebiegała na zasadzie porozumienia a nie nakazów.
Znał pan przed przyjściem do Pogoni sytuację i atmosferę panującą w klubie?
Oczywiście że tak i wiem co się na ten temat mówi. Ale ja mam nadzieję na odrodzenie, na odbudowę. Wiem, że tego się nie zrobi w miesiąc, dwa, czy trzy. Trzeba tutaj ciężkiej pracy. Chcę tutaj być i mieć wkład w budowę piłki nożnej w Świebodzinie.
Jakie cele postawił przed panem zarząd. Mówmy o krótszej perspektywie.
Na pewno chcielibyśmy utrzymać drużynę w trzeciej lidze i poczynimy pewne kroki organizacyjne i kadrowe żeby to się udało. Chciałbym żeby tutaj grali chłopcy, którzy już kiedyś po tym boisku biegali, których znają kibice, którzy pochodzą z tego środowiska. Mam nadzieję, że oni przyciągną ludzi na trybuny, którzy będą kibicować swojej drużynie, a nie pytać kto to biega na boisku, bo ciągle pojawiają się jakieś nowe twarze.
W takim razie proszę powiedzieć jakie to będą „stare” twarze?
Z tego co wiem na dzisiaj (rozmowa została przeprowadzona w czwartek 15 stycznia) do zespołu wróci na pewno Adam Sankiewicz, Łukasz Chmielewski, Michał Żywucki, Marek Wolak. Dalej grać będzie Janusz Obuchacznicz. Prowadzone są rozmowy z innymi zawodnikami, którzy swego czasu w Pogoni grali, ale na razie nie będę o nich mówił, bo to nie jest pewne.
Kilku zawodników, którzy jeszcze nie tak dawno grali w Świebodzinie, jak np. Marcin Iwan, gra w Orle Międzyrzecz, czyli w klubie który do niedawna pan prowadził. Czy jest szansa, że ci zawodnicy trafią do Świebodzina?
Mam nadzieję, że ci zawodnicy faktycznie się tutaj pojawią, ale nie sądzę żeby to nastąpiło w tej chwili. Najszybciej może to być czerwiec.
Świebodzińscy kibice obawiają się na pewno sytuacji w której kadra kompletowana jest „za pięć dwunasta”, jak to miało miejsce ostatnimi czasy. Czy teraz będzie podobnie?
Nie będę ukrywał, że to już nastąpiło. Treningi wznowiliśmy od poniedziałku (12 stycznia – przyp. aut.) i na zajęciach nie pojawili się jeszcze wszyscy ci, którzy będą wiosną grali, ale mam nadzieję, że kadrę dwudziestu ludzi będziemy mogli przedstawić do końca przyszłego tygodnia.
Patrząc na kompletowanie składu w ciągu minionego roku, to i tak wygląda to całkiem nieźle.
Może i nieźle, ale i tak jest za późno, bo liga rusza już 7 marca, także mamy bardzo mało czasu żeby pozałatwiać wszystkie sprawy organizacyjne, a co ważniejsze żeby chłopaków zgrać. Na razie trenuje nas dwunastu, ale z tego co wiem od poniedziałku pojawią się ludzie, którzy ten zespół skompletują.
A co z Tomaszem Ceninem?
Z tego co wiem, to Tomek próbuje swoich sił w Czarnych Żagań. Jak doskonale wiemy to zespół drugoligowy. Jeżeli uda mu się załapać do kadry to będzie to dla niego piłkarski awans. Życzę mu powodzenia. Ale jeżeli tam się nie załapie, to zawsze ma tutaj powrót.
Na jaki okres czasu podpisał pan umowę z klubem?
Rozmowy, które podjąłem z prezesem, dotyczą okresu minimum dwuletniego. Jeżeli byłby to krótszy okres to nie zdecydowałbym się na pracę tutaj.
Czyli na taki okres czasu umowa została podpisana?
Umowa nie została jeszcze podpisana. Podpiszę ją w tym tygodniu.
Na którym miejscu widziałby pan Pogoń po zakończeniu obecnego sezonu?
Właściwie samo miejsce nie będzie ważne. Istotne jest utrzymanie drużyny w trzeciej lidze. Ale myślę, że jeżeli będziemy w pierwszej dziesiątce to byłby to dobry wynik.
Trener Rafał Wojewódka o zawodnikach i przygotowaniach do sezonu: