Chodzenie po zamarzniętych jeziorach, rzekach, czy stawach nigdy nie jest do końca bezpieczne. Szczególnie, gdy tafla dopiero zaczyna zamarzać lub, jak jest obecnie, zaczyna pomału topnieć.
O tym, że przebywanie na lodzie może być niezwykle niebezpiecznie przekonał się wczoraj (9 marca) mężczyzna, który wpadł do przerębla na jednym ze stawów w Gminie Skąpe. To, że żyje zawdzięcza dwóm innym mężczyznom, którzy z narażeniem życia wyciągnęli go z wody.
Musimy sobie zdawać sprawę z tego, że tak niebezpieczna sytuacja może się powtórzyć, ponieważ z każdym kolejnym dniem, na skutek wzrostu temperatury, lód będzie coraz bardziej miękki i mniej wytrzymały.
Już od kilku dni policjanci z Rewiru Dzielnicowych świebodzińskiej komendy, kontrolują wszystkie akweny wodne na terenie naszego powiatu. Mundurowi sprawdzają, czy w miejscach, gdzie topnieje pokrywa lodowa nie przebywają ludzie. Jeżeli ich spotykają
przestrzegają przed grożącym im niebezpieczeństwem. Szczególną uwagę zwracają na amatorów wędkowania, którzy często narażając się na niebezpieczeństwo wchodzą na lód.
- W trakcie mijającej zimy na terenie powiatu świebodzińskiego policjanci dokonywali licznych kontroli zamarzniętych akwenów oraz dzikich lodowisk. Przez ten czas nie doszło do żadnego utonięcia i niebezpiecznego wypadku – informuje rzecznik świebodzińskiej policji mł. asp. Katarzyna Wrocławska. Oby ta statystyka nie uległa zmianie.