Współpraca pomiędzy partnerskim miastem Friesoythe a Świebodzinem wkroczyła na nowe tory. Do kontaktów m.in. edukacyjnych i sportowych doszedł kolejny – chórów z partnerskich miast.
Świebodziński chór Adoramus w pierwszy weekend lipca gościł we Friesoythe, gdzie pojechał na zaproszenie tamtejszej parafii św. Marii. Okazją była setna rocznica utworzenia parafii, która jest jedną z nielicznych katolickich w tej części niemiec.
Dwudziestopięcioosobowy chór dotarł na miejsce w późne piątkowe popołudnie. Ciekawie rozwiązano sprawę zakwaterowania, otóż chórzystów ze Świebodzina przyjęli w swoich domach chórzyści z Friesoythe. Jak widać takie sympatyczne rozwiązanie jest praktykowane nie tylko w przypadku wymiany młodzieży szkolnej. Pomysł tym ciekawszy, że śpiewacy „dobrali” się głosami, czyli sopran z sopranem, basy z basami itd.
W sobotę zorganizowano spotkanie w miejskim ratuszu w którym poza świebodzińskim chórem uczestniczyli przedstawiciele władz Friesoythe i Świebodzina z burmistrzami – miejscowym Johannem Wimbergiem oraz Dariuszem Bekiszem. Później uczestnicy wyprawy mieli okazję zwiedzić miasto i okolicę. Wieczorem odbyła się próba generalna w której uczestniczyły obydwa chóry. Do tej pory ich wspólne śpiewanie było jedynie „korespondencyjne”, bowiem jakiś czas temu do Świebodzina dotarły m.in. zapisy nutowe na podstawie których ćwiczyli chórzyści Adoramusa. Jak zapewnia kierownik wydziału Oświaty, Kultury i Sportu w świebodzińskim magistracie Ryszard Graczyk, który wraz z burmistrzem towarzyszył chórowi, próba wypadła bardzo dobrze, pomimo tego, że częściowo zagłuszały ja klaksony, wuwuzele i głośne śpiewy mieszkańców miasta, którzy wylegli na ulice okazując wielką radość po triumfie swojej reprezentacji nad Argentyną w trakcie meczu ćwierćfinałowego. Kilka godzin później chórzyści również świetnie się bawili w czasie spotkania, które zorganizowano w parafii. Wspólnie śpiewano, rozmawiano i raczono się potrawami z grilla.
Nie bawiono się jednak do później nocy, bowiem już rano trzeba było dać koncert. Przed uroczystą mszą święta, którą koncelebrował biskup (co może świadczyć o randze uroczystości) Adoramus dał półgodzinny koncert pieśni religijnych śpiewanych po polsku i łacinie. W trakcie mszy obydwa chóry niektóre fragmenty śpiewały wspólnie, co bez wątpienia było kulminacyjnym punktem wyprawy.
Pierwsze spotkanie chórów na pewno nie było zarazem ostatnim. Obydwa deklarują chęć dalszej współpracy. Mają nadal ćwiczyć, aby w niezbyt odległej przyszłości móc wspólnie śpiewać przez całą mszę. Niemiecki chór do Świebodzina przyjedzie na pewno w przyszłym roku. Czynione są starania, aby Niemcy wzięli udział w odbywającym się we wrześniu Międzynarodowym Festiwalu Muzycznym im. Agricoli.