Koniec tegorocznej edycji Turnieju Piłki Nożnej LZS-ów. Tydzień temu rozegrano spotkania eliminacyjne, a w minioną niedzielę (22 stycznia) na parkiecie hali sportowej drużyny walczyły w spotkaniach półfinałowych i finałowych.
W pierwszej rundzie swoje grupy wygrały Zenit Ługów i Bizon Wilkowo. Bez dwóch zdań były to najmocniejsze drużyny i można było przypuszczać, że to właśnie te zespoły będą walczyć o czołowe lokaty. Tak też się stało, ale o tym za chwilę.
Niedzielną rundę spotkań rozpoczął pojedynek Meteora Jordanowo z Lubuszami Rusinów. Górą byli Lubusze, którzy zwyciężyli 4:2. W kolejnym pojedynku Zryw Rzeczyca pokonał Sokół Rozłogi 1:0. W trzecim pojedynku rozegranym tego dnia, Zenit rozprawił się z Błyskawicą 3:1, a chwilę później Bizon nie dał szans Wodze Chociule (4:1). W tym momencie wiadomo już było o jakie miejsca będą rywalizować poszczególne drużyny.
W spotkaniu o dziewiątą pozycję walczyły zespoły, które zajęły ostatnie miejsca w swoich grupach czyli Odra Glińska i Olimpia Jeziory. Zdecydowanie lepiej piłką posługiwali się zawodnicy Odry, którzy zaaplikowali Olimpii osiem bramek tracąc zaledwie jedną.
Równie jednostronny pojedynek o siódme miejsce był udziałem Meteora Jordanowo i Sokoła Rozłogi. To właśnie ta druga ekipa zwyciężyła 4:1. Nieco większe emocje panowały w spotkaniu Lubuszy ze Zrywem, jednak zwycięstwo piłkarzy z Rusinowa było przekonywujące (4:2) i to właśnie oni zajęli piąte miejsce.
W małym finale spotkała się Błyskawica z Wogą. Do przerwy żadna z ekip nie pokazała niczego ciekawego. Nie stworzono nawet żadnej klarownej sytuacji. Określenie „kopanina” byłoby jak najbardziej adekwatne. Pierwsza, i jak się okazało jedyna bramka, padła dopiero w 16 minucie, a jej autorem był Kamil Ratajczak (Błyskawica). Do końca meczu pozostało zaledwie osiem minut i Chociulom zaczęło się spieszyć. Ale przyspieszenie nic Wodze nie dało i ostatecznie przegrywając 0:1 zajęła czwarte miejsce w Turnieju.
O wiele więcej goli oglądaliśmy w spotkaniu finałowym, gdzie Zenit Ługów spotkał się z Bizonem Wilkowo. Pierwsza bramka dla wilkowian padła piętnaście sekund przed syreną oznajmiającą koniec pierwszej połowy. Jej autorem był Rafał Baraniak, który wcisnął piłkę przy samym słupku. W drugiej odsłonie Bizon nadal prezentował się o wiele lepiej, a Zenit starał się nadrabiać bieganiem. W akcje ofensywne swojej drużyny mocno angażował się nawet broniący w tym dniu Grzegorz Przepis. Ta taktyka nie zawsze się opłacała. Kolejne bramki padały w 17 (R. Baraniak) i 19 (Marcin Baraniak) minucie. Już wówczas jasne było, że jest po meczu, w czym dobitnie utwierdzili ługowian także dwukrotnie Paweł Witkowski i raz jeszczeM. Baraniak. Zenitbył w stanie odpowiedzieć jedynie trafieniem Andrzeja Szwera minutę przed końcem meczu, który ostatecznie zakończył się zwycięstwem Bizona 6:1. Tym samym wilkowianie drugi rok z rzędu zostali najlepszą drużyną Turnieju LZS-ów.
Najlepszym zawodnikiem turnieju wybrano Pawła Muellera (Zenit Ługów). Z kolei najlepszym bramkarzem okrzyknięto Norberta Czekaja (Błyskawica Lubinicko), a najskuteczniejszym strzelcem został Rafał Baraniak (Bizon Wilkowo). Nagrodzono również najmłodszego zawodnika Turnieju, którym był Szymon Kuster z Jezior.
Kolejność końcowa: 1 – Bizon Wilkowo, 2 – Zenit Ługów, 3 – Błyskawica Lubinicko, 4 – Woga Chociule, 5 – Lubusze Rusinów, 6 – Zryw Rzeczyca, 7 – Sokół Rozłogi, 8 – Meteor Jordanowo, 9 – Odra Glińsk, 10 - Olimpia Jeziory.