Kilkadziesiąt osób pojawiło się w ubiegły piątek (11 stycznia) w świebodzińskim muzeum na wernisażu wystawy fotografii Anny Jelak-Bogusz. Oprócz podziwiania blisko trzydziestu fotogramów, była również okazja do rozmowy z autorką niezwykłych prac.
A prace pomimo tego, że przedstawiają zwyczajne rzeczy, są jednak niezwykłe. Wszystko dzięki niebanalnym ujęciom przyrody, które autorka odnajduje za sprawą swojego talentu.
- Fotografia zawsze była moją pasją. Każdą wolną chwilę spędzam na spacerach, a przy okazji fotografuję – wyznaje Anna Jelak-Bogusz, która przyznaje, że w jej prywatnym archiwum znajduje się mnóstwo zdjęć, a nie „jedynie” kilkadziesiąt, które zostały zaprezentowane na wystawie. – Jest ich bardzo, bardzo dużo. Miałam wielki problem żeby je wybrać. Kłóciłam się z myślami i w końcu wybrałam te. Troszeczkę dają do myślenia, każdy skrywa tajemnicę. Można je dopowiedzieć. Na pewno nawiązują do tytułu wystawy – wyjaśnia autorka. No właśnie, wystawa została zatytułowana Między niebem a ziemią. Dlaczego właśnie tak? – Ponieważ pomiędzy niebem a ziemią wszystko się może zdarzyć. Z reguły nie patrzymy wokół na świat, jesteśmy zabiegani, bądź też szukamy pięknych scen i robimy fotografie gdzieś bardzo, bardzo daleko. Natomiast ja uważam, że wokół nas jest tyle pięknych rzeczy, które warto fotografować i te zdjęcia są przykładem, bo zostały wykonane w najbliższej okolicy Świebodzina – mówi artystka, która poza fotografią pisze również wiersze, a na dodatek tworzy biżuterię. Skąd w niej tyle energii i zapału? – Po prostu taka jestem. Kocham życie, cieszę się każdą chwilą i każdemu polecam być szczęśliwym i patrzeć na drobiazgi, bo świat składa się z drobiazgów. Nic dodać, nic ująć.
Fotografie Anny Jelak-Bogusz można podziwiać w świebodzińskim muzeum do końca lutego.
Z folderu wystawy
„Między niebem a ziemią” zwraca uwagę na wyjątkowe szczegóły naszego powszedniego dnia. Zatrzymuje się w pośpiechu i pyta czy to prawda, czy na niby. Zagląda tam, gdzie nie patrzył nikt lub patrząc, nie dostrzegał.
„Między niebem a ziemią” dzieją się rzeczy tak ledwie słyszalne, że mamy wrażenie, jakby czas się zatrzymał, a my sami znaleźliśmy się w innym wymiarze - tak abstrakcyjnym, że aż niemożliwym. Takie jest jednak prawo obrazu, jak pisze Barthes „To, co fotografia powiela w nieskończoność nastąpiło tylko raz; powtarza więc mechanicznie to, co już nigdy nie będzie mogło się egzystencjalnie powtórzyć”. Każde zdjęcie jest więc niepowtarzalną możliwością zobaczenia minionego, a także wyzwaniem rzuconym odbiorcy, by przyjrzał się mikrohistoriom zjawisk. Wystawa zachęca, by w jakiś sposób zdarzenia te wkraczały i odnajdywały piękno w oczach obserwatora.
Anna Jelak Bogusz - absolwentka filologii germańskiej Uniwersytetu Zielonogórskiego.
Obecnie pracuje w PSP nr 2 jako nauczyciel języka niemieckiego. Od wielu lat jej pasją jest malowanie oraz projektowanie i wykonywanie biżuterii ekologicznej, a także pisanie wierszy i bajek. Wiersze autorki wielokrotnie publikowane były na łamach lokalnej prasy, a twórczość dla dzieci zamieściło ogólnopolskie czasopismo dla najmłodszych „Miś”. W roku 1978 zdobyła II nagrodę w Polsce (ex aequo z Dorotą Gellner) w Konkursie Literackim im. Czesława Janczarskiego w Warszawie. Malowaniem zainteresowała ją koleżanka - malarka, udzielając cennych wskazówek, natomiast biżuterię kocha „od zawsze”.