Najbliższe dni będą niezwykle ważne dla naszego lekkoatlety, Mateusza Baka, który po raz pierwszy reprezentować będzie Polskę na międzynarodowych zawodach. W 22 Mistrzostwach Europy Juniorów, które w najbliższy czwartek rozpoczną się we włoskim Rieti, Mateusz rywalizować będzie na dystansie 1500 metrów.
To pierwsza międzynarodowa impreza w której Mateusz Bak wystąpi w koszulce z orłem na piersiach. To naturalnie dodatkowy stres z którym zawodnik pochodzący z Lubrzy, a trenujący na co dzień pod okiem świebodzińskiego trenera Remigiusza Wierzbickiego, będzie musiał sobie poradzić. Ale może się okazać, że to właśnie trener będzie się bardziej denerwował. Zresztą sam o tym mówi w wywiadzie jakiego udzielił świebodzińskiej telewizji HTŚ.
Mateusz zapewnił sobie start w ME w czerwcu, kiedy to z dużym zapasem wypełnił minimum Polskiego Związku Lekkiej Atletyki. Swoją dobrą formę, która ostatecznie szeroko otworzyła mu drzwi do udziału w międzynarodowej imprezie, potwierdził na początku lipca w Krakowie podczas 67 Mistrzostw Polski Juniorów, gdzie zdobył dwa złote medale: na dystansie 1500 i 3000 metrów.
W najbliższy czwartek M. Bak wystartuje w eliminacjach. Jeżeli przez nie przebrnie, z czym teoretycznie nie powinien mieć większych kłopotów, wystartuje w finale, który zaplanowano na sobotę.