Kontynuuj W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
www.okolicenajblizsze.pl
Komentuj artykuły.     Wyraź swoją opinię.     Dyskutuj z innymi!!      Korzystaj z komentarzy! 

 

  Czwartek, 24 Marzec 2016   Imieniny: 
START / Aktualności / Dotkliwa porażka w Dzierżoniowie A A A     
al|2011-05-24 20:48:28  
To nie będą dobre wspomnienia. Z przedwczesnej wyprawy do Dzierżoniowa piłkarze Pogoni Świebodzin wracają rozbici. Ale inaczej być nie może gdy przeciwnik aplikuje cztery bramki, w tymi dwie z wątpliwych rzutów karnych, a sam daje sobie wbić tylko jedną. Pogoń przegrała dzisiaj (24 maja) z Lechią 1:4.
 
            Już w dwudziestej minucie Pogoń przegrywała jedną bramką po rzucie karnym wykonywanym przez Tobiasza Kuźniewskiego. Zdaniem trenera Pogoni Rafała Wojewódki, który jeszcze pół godziny po zakończeniu spotkania był mocno wzburzony, arbiter absolutnie nie powinien gwizdać „jedenastki”. – Dwóch zawodników biegło obok siebie. Przeciwnik przewrócił się niefaulowany, a sędzia odgwizdał karnego. Do przerwy, pomimo szczerych chęci obydwu drużyn, wynik nie uległ zmianie. Faktem jest jednak, że goście wyszli na spotkanie nieco ospali. Na ich usprawiedliwienie przemawia fakt, że dotarli na mecz krótko przed jego rozpoczęciem.
            Druga połowa rozpoczęła się najgorzej jak tylko mogła. Po pierwszej akcji gospodarzy Pogoń przegrywała 0:2. Kwadrans później wróciła nadzieja na korzystny wynik – przyjezdni zdobyli kontaktowego gola. Piłka ze środka pola prostopadłym podaniem dotarła do Tomasza Puncewicza, który wrzucił ją w pole karne. Tam czekał Tomasz Pawlak i technicznym strzałem wpakował ją do siatki tuż przy słupku.
            Jednak już kilka minut później sędzia znów wskazał na „wapno”. Tym razem dopatrzył się zagrania ręką w polu karnym. „Jedenastkę” wykorzystał Krzysztof Pietrzykowski. Stracona bramka, a może bardziej okoliczności w jakich została zdobyta, podcięła świebodzinianom skrzydła. Dodatkowo podłamało ich zachowanie arbitra, który niemiłosiernie karał ich żółtymi kartkami, nawet za najmniejsze przewinienia, będąc jednocześnie bardzo pobłażliwym wobec rywali.
Czwarta bramka dla gospodarzy, która padła na dwanaście minut przed końcem regulaminowego czasu gry, nie miała już w sumie większego znaczenia.
            Wśród ekipy Pogoni zrodziły się podejrzenia, że nieobiektywne sędziowanie  spowodowane było chęcią ostatecznego wyeliminowania Pogoni z walki o pierwsze miejsce w lidze, o które przecież tak naprawdę się nie stara. – Takich rzeczy miało już przecież nie być. A przez cały mecz mieliśmy wrażenie, że sędziowie robią wszystko, żebyśmy tego spotkania nie wygrali – mówi trener Wojewódka.
 
            Teraz Pogoń czeka niemal dwutygodniowa przerwa. Kolejny mecz, na własnym terenie, świebodziński trzecioligowiec rozegra w sobotę 4 czerwca. W tym dniu zagra z Twardym Świętoszów. Będzie to ostatnie spotkanie na własnym boisku w tym sezonie.
Powrót
KOMENTARZE
marek|2011-05-25 21:38:35
Czytałem na stronie Lechii że drugiego karnego nasz bramkarz bronił odwrócony plecami.To pokazuje jak wyglądało sędziowanie tego meczu.To samo czeka Ilankę w ostatniej kolejce.
AnonFSW|2011-05-26 18:15:46
Uzbierali 7 żółtych kartoników?! :o
Wydawca Portalu Regionalnego Okolicenajblizsze.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników Forum.
Zgłoś naruszenie regulaminu
Aby pisać komentarze musisz być zalogowany.
Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta zapraszamy do rejestracji.
START   |   AKTUALNOŚCI   |   REKLAMA   |   KONTAKT   |   
 Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright © Okolicenajblizsze.pl
Powiadom znajomego