Wychodzi na to, że temat remontu ratusza to prawdziwa „niekończąca się opowieść”. Co jakiś czas pojawiają się kolejne problemy i pomysły, które będą miały wpływ na to, jak na finale remontu będzie wyglądał świebodziński ratusz.
Tym razem nie chodzi o wygląd gmachu, ale o jego funkcjonalność. Konkretnie o toalety. Sprawa na pierwszy rzut oka błaha, jednak istotna dla wszystkich tych, którzy z niej korzystają. Nieważne czy są to petenci, którzy załatwiają swoje sprawy w Urzędzie Stanu Cywilnego, czy pracownicy spędzający po kilka godzin dziennie w gmachu, czy też radni uczestniczący w sesjach Rady Miejskiej.
Toaleta w tym ogromnym gmachu jest tylko jedna (nie licząc tych w piwnicach) i nieważne jakby naginać rzeczywistość nie można o niej powiedzieć, że jest duża. To po prostu klitka, w której dwie osoby nie są w stanie „bezkolizyjnie” się minąć. W sytuacjach, gdy chociażby tylko kilka osób chce z niej skorzystać w tym samym czasie (np. sesja, ślub, wystawy organizowane przez muzeum), tworzy się kolejka, bo dla ogółu dostępna jest tylko jedna kabina. Gdy chcemy umyć ręce również musimy uzbroi się w cierpliwość, bowiem woda z kranu leci cieniutkim strumyczkiem. O tym, że całość pamięta „wczesnego Gierka” nawet nie warto wspominać.
Można by przypuszczać, że przy tak potężnym zakresie robót budowlanych, jakie obecnie są prowadzone w ratuszu, chociaż nieznaczne powiększenie toalet nie powinno być wielkim problemem. Niestety projekt budowlany nie uwzględnia tego. Przewidziano jedynie powierzchowny remont (kafelki, armatura). – Przy takiej inwestycji, w takim gmachu, gdzie przewija się mnóstwo ludzi, niezbędne jest moim zdaniem rozbudowanie sanitariatów – mówi kierownik robót i jednocześnie radny miejski Mieczysław Czepukowicz, który przekonuje, że istnieje możliwość techniczna, aby wyremontować, a co ważniejsze rozbudować toalety tak, aby powstały osobne dla kobiet i mężczyzn, bo aktualnie toaleta jest koedukacyjna. Aby tak się stało, konieczne byłoby zmniejszenie pomieszczenia znajdującego się za toaletą. – Wystarczyłoby „zabrać” tylko mały przedsionek. Nie ma w tym żadnych skomplikowanych rzeczy. Moim zdaniem trzeba to zrobić. Przecież często w tym samym czasie z toalety chce skorzystać wiele osób. W ratuszu odbywają się przecież śluby, sesje, wystawy i różnego rodzaju spotkania. Toaleta musi dobrze wyglądać. Przecież w pewnym sensie to nasza wizytówka, a to jak wygląda ona teraz najlepiej o nas nie świadczy – przekonuje M. Czepukowicz. Kierownik robót wskazuje również na konieczność wymiany rur doprowadzających wodę, bo te które są aktualnie wykorzystywane są zakamienione co uniemożliwia swobodny przepływ wody.
Czy postulaty szefa robót zostaną uwzględnione? Ewa Lemanik z Wydziału Budownictwa i Zamówień Publicznych Urzędu Miejskiego w Świebodzinie przekonuje, że sprawa nie jest tak prosta. – Jeżeli chcielibyśmy faktycznie powiększyć toalety, to ingerowalibyśmy w konstrukcję budynku. A na to potrzebny jest już projekt i odpowiednie zezwolenia – mówi E. Lemanik. Większe byłyby również koszty. Nie można wykluczyć, że toalety zostaną jednak powiększone.