Jedenaście zwycięstw, trzy porażki i jeden remis. To bilans, którym może się pochwalić świebodziński Santos po pierwszej rundzie spędzonej w klasie okręgowej. Bilans znakomity, który pozwala „Świętym” przezimować na fotelu wicelidera. Drugie miejsce w tabeli świebodzinianie zawdzięczają m.in. sobotniemu zwycięstwu (3:1) ze Startem Płoty.
„Święci” objęli prowadzenie już w piątej minucie, gdy po dośrodkowaniu Krzysztofa Wierzbickiego, Nikodem Rafalik zgrał głową piłkę w kierunku Janusza Obuchanicza, a ten również głową umieścił ją w siatce. Po paru minutach gorąco zrobiło się pod bramką świebodzinian i sytuację faulem ratował Wojciech Krzywicki. Obejrzał za to żółtą kartkę.
W 19 minucie bliski drugiego trafienia był J. Obuchanicz, ale po dośrodkowaniu K. Wierzbickiego uderzał minimalnie niecelnie. Jednak już po czterech minutach podwyższył swój dorobek strzelecki. Po składnej akcji, ładnym podaniem popisał się N. Rafalik a całość celnie wykończył właśnie Janusz Obuchanicz. W 32 minucie na strzał z dystansu zdecydował się Krzysztof Wierzbicki, jednak ładną obroną popisał się bramkarz gospodarzy.
Pięć minut po rozpoczęciu drugiej połowy w dogodnej sytuacji, po podaniu Patryka Podwyszyńskiego, znalazł się Artur Nowaczyk, jednak nie zdołał pokonać bramkarza.
W 55 minucie Łukasz Kołodyński zmienił W. Krzywickiego. Wydawało się, że Santos kontroluje przebieg gry, gdy po prostej stracie w środku pola błyskawicznie skontrowali miejscowi i strzałem w długi róg zdobyli kontaktową bramkę.
W 65 minucie żółtym kartonikiem, za faul taktyczny, ukarany został Ł. Kołodyński. Po chwili kartkę tego samego koloru, za dyskusje z arbitrem, ujrzał J. Obuchanicz.
W 70 minucie K. Wierzbickiego zmienił Damian Janecki. Po chwili „Święci” wykonywali rzut rożny i głową tuż nad poprzeczką uderzał Daniel Sokoliński. Ten sam gracz po upływie kolejnych pięciu minut zastał ukarany żółtą kartką za odkopnięcie piłki po gwizdku.
W 81 minucie prawą stroną w pole karne miejscowych przedarł się A. Nowaczyk, wyłożył piłkę do nadbiegającego Wojciecha Szczepanka, który precyzyjnym strzałem ustalił wynik spotkania na 3:1.
Tuż przed końcem meczu, podczas interwencji poślizgnął się Łukasz Kołodyński. Miejscowi przejęli piłkę, ale w sytuacji „sam na sam” górą był Patryk Kalita i przeniósł piłkę ponad poprzeczką.
Uskrzydlony dopingiem własnych kibiców, Santos zwyciężył w ciężkim spotkaniu w Płotach i wobec porażki Lechii UKP z Syreną, zimę na pewno spędzi na pozycji wicelidera.
Bramki: Janusz Obuchanicz (5, 23.), Wojciech Szczepanek (81.).