Kontynuuj W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
www.okolicenajblizsze.pl
Komentuj artykuły.     Wyraź swoją opinię.     Dyskutuj z innymi!!      Korzystaj z komentarzy! 

 

  Czwartek, 24 Marzec 2016   Imieniny: 
START / Aktualności / Remont ratusza – coś się w ogóle dzieje? A A A     
al|2010-03-01 11:20:07  
Świetlik w dachu na piętrze. Widoczny stelaż do którego mocowane są płyty gipsowe
Przechodząc obok świebodzińskiego ratusza można odnieść wrażenie, że remont utknął w miejscu. Wprawne ucho wychwyci jedynie od czasu do czasu jakieś stuki wewnątrz gmachu. Coś się tam w ogóle dzieje? Na szczęście tak. Prace postępują i ujmując rzecz kolokwialnie, jest już z górki.
 
            Późną jesienią, gdy aura przestała być łaskawa, robotnicy remontujący ratusz na dobre przenieśli się do jego wnętrza. Co prawda renowacja niewielkiej część elewacji nie została jeszcze zakończona, ale nie było na to siły. Prace na zewnątrz przy ujemnej temperaturze byłyby bezcelowe. Dopiero wiosną zostaną wznowione i ekipa remontowa powinna uwinąć się w miarę szybko, bo to co zostało do zrobienia na zewnątrz, to tylko ułamek wszystkich wykonanych do tej pory prac. Po zakończeniu szpachlowania niepokryte do tej pory farbą mury, zostaną pomalowane dokładnie tą samą metodą laserunkową, jak pozostałe ściany. Na pewno nie wszystkim będzie to odpowiadało, bo są krytycy tej metody, a co za tym idzie ostatecznego efektu. Jednak jak zapewnia kierujący pracami remontowymi Mieczysław Czepukowicz, tak właśnie miało być. Kilka miesięcy temu tłumaczył to w ten sposób. - Na dwóch podkładach położona została farba metodą laserunkową. Rozrzedzona komponentem farba, w tym przypadku w stosunku 1:2, nie będzie wyglądała tak jakby nie miała żadnych odcieni. Chodzi właśnie o to, żeby ten laserunek pokazać. Przy nakładaniu pierwszej warstwy pędzel chodzi poziomo, a drugiej pionowo. I właśnie dlatego wychodzą takie, jak to nazywam, „mazaje”. O taki efekt chodziło właśnie pani konserwator.
            To, że prace wewnątrz ratusza mogą być prowadzone we w miarę komfortowych warunkach, możliwe jest dzięki uruchomieniu instalacji centralnego ogrzewania, która, jak zapewnia M. Czepukowicz, ukończona jest już w 90 procentach.  – Do zrobienia pozostały tylko cztery pomieszczenia zajmowane obecnie przez pracowników muzeum, gdzie do wymiany pozostało jedynie kilka grzejników – informuje M. Czepukowicz.
            W trakcie ostatnich miesięcy robotnicy skupili się m.in. na naprawianiu spękanych tynków w pomieszczeniach ratusza. Na szczęście nie było potrzeby skuwania wszystkich do gołej cegły. Tynk uzupełniany był specjalną masą (przeznaczoną do naprawy starych murów) tylko w miejscach w których nie trzymał się zbyt dobrze. Zlikwidowano także wszystkie spękania. Położono zaprawę cienkowarstwową, która podobno po nałożeniu farb, ma dać bardzo dobry efekt. Naturalnie zaprawa nakładana było dopiero po ułożeniu nowej instalacji elektrycznej, która gotowa jest niemal w stu procentach. Trwają jeszcze prace przy układaniu instalacji wewnątrz ratuszowej wieży. W związku z tym, że nie jest ona jeszcze ukończona zegar wieżowy nie działa. Ale to podobno niedługo ma się zmienić. W niektórych pomieszczeniach zamontowano już oświetlenie. Te w pokojach biurowych różni się od tego, które zawiśnie w bardziej reprezentacyjnych częściach ratusza. Tutaj nadal wisieć będą żyrandole.
            Sporo kłopotu sprawia sufit w hallu na pierwszym piętrze. Gdy zaczęto z niego zeskrobywać farbę okazało się, że jest w fatalnym stanie. Spod warstwy spękanego tynku zaczęła „wychodzić” trzcina pełniąca funkcje izolacyjne. Nie zdecydowano się na jej usunięcie, co znacząco podwyższyłoby koszty. Postanowiono, że zostanie wzmocniona, a do sufitu przymocowany będzie stelaż, na którym podwieszone zostaną płyty regipsowe. Po konsultacji z konserwatorem zabytków, ten wyraził zgodę na takie rozwiązanie. Równo ułożone płyty sprawią, że będzie to chyba jedyna część w ratuszu, gdzie sufit będzie „trzymał” poziom. W pozostałych pomieszczeniach gołym okiem widać, że tak nie jest. Podwieszenie sufitu w hallu pozwoli jednocześnie na poprawę wyglądu świetlika znajdującego się w dachu, który do tej pory wyglądał, delikatnie mówiąc, niezbyt ładnie. Teraz ma być inaczej. Całkiem możliwe, że w jego centralnej części pojawi się nawet witraż.
            Dużo energii pochłonęło doprowadzenie podłóg do stanu używalności. W wielu miejscach deski były w fatalnym stanie. Te fragmenty zostały wymienione i na ile to było możliwe, wypoziomowane. Dodatkowo przykryto je płytami OSB. Całość oczywiście wzmocniono. W niektórych miejscach pojawi się klepka dębowa. Uporano się także ze stalowymi ściągami „spinającymi” północną i południową część ratusza, dzięki czemu północna ściana nie będzie się dalej wybrzuszać.
            Malowanie wnętrz ma się rozpocząć w najbliższym czasie, bowiem po kilku tygodniach konsultacji i kładzeniu próbek ustalono w końcu kolory. Na pewno nie będzie monotonii, bowiem pomieszczenia mają się od siebie mocno różnić kolorystycznie. Są nawet takie, w których pojawią się aż cztery różne barwy. Ciekawie może wyglądać sala toastów, gdzie na ścianach zamontowane zostaną ozdobne profile dekoracyjne. Dolne będą w jednym kolorze, a górne w innym. Jeszcze inny kolor będzie miało tło.
            Po zakończeniu remontu, gdy wejdziemy głównymi drzwiami do ratusza, nie zobaczymy już na szczęście obrzydliwego lastriko, które pokrywało podłogę. Jego miejsce zajmą duże gresowe płyty. Zmienione zostaną również stopnie schodów. Stare deski zostały już zerwane, a na ich miejscu pojawi się lakierowany dąb. – Zaręczam, że efekt będzie bardzo ciekawy – przekonuje M. Czepukowicz, który, można odnieść takie wrażenie, jest zadowolony ze sporej części zastosowanych rozwiązań. Solą w oku są okna. Tak było zresztą od samego początku. Budowlańcy usilnie przekonywali, że stan części z nich nie pozwala na skuteczną renowację, dlatego optowali za wymianą wszystkich okien. Jednak konserwator zabytków twardo się temu sprzeciwiał. Ostatecznie zezwolił na wymianę sześciu skrzydeł, które bardziej przypominają próchno niż drewno. Z okien które mają pozostać usuwane są warstwy starej farby, których jak mówi Mieczysław Czepukowicz doliczono się sześciu-siedmiu. Farbę usunięto również z drzwi wewnętrznych. Powodem do niezadowolenia szafa robót, jest również to, że nie udało się przeforsować decyzji o powiększeniu toalety w ratuszu.
            Do planowanego zakończenia prac pozostały zaledwie trzy miesiące (koniec maja). Czy uda się przeprowadzić wszystkie prace w terminie? – Zrobimy wszystko żeby tak się stało, ale nie ukrywam, że może nam zabraknąć jednego miesiąca. Nie chciałbym się zbytnio tłumaczyć, ale to, że podjęcie decyzji np. w sprawie kolorystyki elewacji zajęło tak wiele czasu, nieco nas opóźniło – tłumaczy M. Czepukowicz.
            Czy faktycznie remont zakończy się z poślizgiem, to się dopiero okaże. Ale jeżeli nawet, to raczej nikt dramatu z tego powodu robić nie będzie. Przy tej skali inwestycji, a na dodatek w zabytkowym gmachu, wielu rzeczy nie da się po prostu przewidzieć do końca.
Powrót
KOMENTARZE
Wydawca Portalu Regionalnego Okolicenajblizsze.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników Forum.
Zgłoś naruszenie regulaminu
Aby pisać komentarze musisz być zalogowany.
Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta zapraszamy do rejestracji.
START   |   AKTUALNOŚCI   |   REKLAMA   |   KONTAKT   |   
 Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright © Okolicenajblizsze.pl
Powiadom znajomego