Kontynuuj W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
www.okolicenajblizsze.pl
Komentuj artykuły.     Wyraź swoją opinię.     Dyskutuj z innymi!!      Korzystaj z komentarzy! 

 

  Czwartek, 24 Marzec 2016   Imieniny: 
START / Aktualności / Świebodzińskie drużyny na turnieju piłki ręcznej w Krakowie A A A     
al|2008-04-04 13:25:39  
Zew w obronie
W miniony weekend (28 – 30 marca) podopieczni Zbigniewa Jaroszewicza i Dariusza Wojtali wzięli udział w 28 Międzynarodowym Turnieju o Puchar Lajkonikaw Krakowie w piłce ręcznej. W turnieju wzięło udział około 80 drużyn z Polski, Węgier, Litwy oraz Szwecji. W kategorii w której walczyli świebodzinianie walczyło 16 drużyn podzielonych na 4 grupy. Nasi szczypiorniści trafili do grupy II z Piotrkowem Trybunalskim, Tarnowem oraz zespołem z Ejszyszek (Litwa).
W piątkowy poranek Zew rozegrał swój pierwszy mecz z Kiperem Piotrków Trybunalski. W tym sezonie to już drugie spotkanie z tym zespołem. I jak poprzednio, tylko pierwsze pięć minut to wyrównana walka, później to dominacja Zewu, który zagrał dobre spotkanie i wygrał wysoko 21:15.Popołudniowe spotkanie to rywalizacja z litewską drużyną z jednego z najstarszych miejsc Litwy, Ejszyszki. Drużyna wyróżniająca się na turnieju, grająca bardzo szybko, walcząca do ostatniej minuty i posiadająca już jedno zwycięstwo. Pierwsze minuty to przewaga Zewu pod każdym względem techniczno – taktycznym. Dobra gra w obronie i konsekwencja w ataku sprawiły, że świebodziński szczypiorniak w 13 minucie prowadzi 4 bramkami, ale zmiana taktyki przez Litwinów i na przerwę Zew schodzi z przewagą tylko jednej bramki, 10:9. Druga odsłona zaczęła się źle dla lubuskich piłkarzy. Po 5 minutach gry remis, 12:12. Od 21 minuty meczu młodzi piłkarze ręczni zmieniają ustawienie w obronie i to skutkuje. Litewski zespół nie może przebić się przez dobrze broniących Lubuszan i mecz kończy się 25:18. Zwycięstwo daje dwa punkty i Świebodzin umacnia swoją pierwszą pozycję w grupie.  Po meczu przerwy Zew rozegrał swój ostatni mecz w grupie eliminacyjnej z Tarnowem. Szybkość i konsekwencja w grze świebodzinian doprowadza do wygranej 24:10. - Mecz z Tarnowem był dobrym treningiem. Chłopcy mieli za zadanie zagrać wszystkie warianty ataku jakie znają, i co najważniejsze udało im się to - powiedzieli po meczu trenerzy.
Po pierwszym dniu turnieju Towarzystwo Sportowe Zew zajęło pierwsze miejsce w grupie i awansowało do grupy finałowej Lajkonika wraz z drużynami Świecia, Końskich oraz gospodarzy turnieju Krakowem.
W sobotę zaczęło się wszystko od początku. Przed Zewem ostatnie trzy decydujące o miejscu w turnieju mecze. Na „pierwszy ogień” mistrz Polski UKS „Siódemka” Świecie. Zespoły, które znają się, jak przysłowiowe „łyse konie” rozpoczęły rozgrywki o zwycięstwo w krakowskim turnieju. Pierwsze minuty to bardzo wyrównany mecz. W pierwszych pięciu toczy się walka bramka za bramkę. Następne minuty pojedynku to przewaga mistrza Polski, który wykorzystuje największą siłę zespołu – Pawła Paczkowskiego, egzekutora drugiej linii. Do przerwy 7:12 dla mistrza kujawsko – pomorskiego. Druga połowa kończy się remisem 7:7 ale cały mecz Zew przegrywa 14:19 i w całej rywalizacji Świecie - Świebodzin jest 5:2. W drugim meczu szczypiorniści świebodzińscy zmierzyli się z zespołem gospodarzy „Kusym” Kraków. Całe spotkanie było bardzo wyrównane. Żadna z drużyn nie zdołała uzyskać przewagi bramkowej. Pierwsza połowa kończy się remisem 10:10 i wszystko zaczyna się od nowa. Drużyna gospodarzy niesiona dopingiem miejscowych kibiców powoli powiększa przewagę. W 27 minucie wynosi ona już 3 bramki. Wydawałoby się, że nie można już odrobić strat, ale już w przeszłych spotkaniach z Krakowem Zew udowodnił, że gra do końca. Na 10 sekund przed ostatnim gwizdkiem Świebodzin zdobywa kontaktową bramkę. Gra w obronie „każdy swego”, przechwyt Adama Szarłowicza, szybkie podanie do Mikołaja Kupca i piłka niestety ociera się o słupek. Zew po raz czwarty przegrywa z „Kusym” Kraków jedną bramką - „Fatum jednej bramki z mistrzem małopolski trwa”. Na pocieszenie w niedzielę pozostaje mecz o trzecie miejsce z drużyną KSSPR Końskie. Pierwsze 8 minut to rewelacyjna gra świebodzinian, w 10 minucie na tablicy wynik 2:8 dla Zewu i wydawałoby się, że przewaga będzie rosła. Niestety, w 11 minucie zawodnicy ze Świebodzina stanęli i na przerwę schodzili do szatni z remisem 9:9. W drugiej połowie było jeszcze gorzej. Końskie rzuca 10 bramek Świebodzin zaledwie 3 i kończą się marzenia o trzecim miejscu w turnieju...
W turnieju wystąpili: Marek Kwiatkowski (bramkarz), Patryk Karatucha (bramkarz) Przemysław Bryza (16 bramek), Piotr Tomczyk (13), Jakub Obara (36), Łukasz Rogowski (9), Kacper Filipczak (9), Mateusz Kurowski (12), Adam Szarłowicz (8), Kamil Ratajczak (2).
 
W Turnieju udział wzięły również dwie drużyny MUKS Lider Świebodzin. Dziewczęta pod okiem trenerów Ewy Zdziennickiej i Krzysztofa Drzymały zmierzyły się w  jednej kategorii (rocznik 92), pomimo różnic wiekowych.
Ostatecznie jednak w klasyfikacji końcowej drużyna młodsza MUKS „Lider” II Świebodzin (rocznik 93/94) zajęła wysokie trzecie miejsce, zaś szczypiornistki z MUKS „Lider” I Świebodzin (rocznik 92) uplasowały się na piątym miejscu.
Jak na debiut w tak wielkiej imprezie trzeba przyznać, że nasze szczypiornistki spisały się bardzo dobrze, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, iż druga drużyna „Lidera” zagrała z zawodniczkami starszymi od siebie o rok i dwa lata, gdyż w swojej kategorii wiekowej nie wystartowały z powodu zbyt dużej ilości zgłoszonych drużyn.
            Drużyna MUKS „Lider’ I Świebodzin wystąpiła w składzie: Magdalena Janecka, Oliwia Mojsiej, Agnieszka Cichańska , Paulina Zdanowicz, Agnieszka Radziwon, Agata Lulczyk oraz Ewelina Janecka (bramkarka).
Drużyna MUKS „Lider” II Świebodzin wystąpiła w składzie: Alicja Ślęzak, Małgorzata Wojciechowska , Magdalena Zdziennicka, Paulina Zdanowska, Karolina Kaniewska, Natalia Smagur, Martyna Sułkowska, Aleksandra Zimna, Agata Ostrowska, Monika Dębowska oraz bramkarki –Angelika Paszyk i Agnieszka Jaroszewicz.
Powrót
KOMENTARZE
Wydawca Portalu Regionalnego Okolicenajblizsze.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników Forum.
Zgłoś naruszenie regulaminu
Aby pisać komentarze musisz być zalogowany.
Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta zapraszamy do rejestracji.
START   |   AKTUALNOŚCI   |   REKLAMA   |   KONTAKT   |   
 Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright © Okolicenajblizsze.pl
Powiadom znajomego