Kontynuuj W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
www.okolicenajblizsze.pl
Komentuj artykuły.     Wyraź swoją opinię.     Dyskutuj z innymi!!      Korzystaj z komentarzy! 

 

  Czwartek, 24 Marzec 2016   Imieniny: 
START / Aktualności / Wielki koncert na pięciolecie A A A     
al|2010-06-25 11:33:26  
Co prawda największa zabawa w czasie tegorocznych Dni Świebodzina miała miejsce w trakcie dwóch finałowych dni na błoniach, jednak pierwszy akord dni miasta zabrzmiał już w piątek (18 czerwca) na świebodzińskich ulicach i placu ratuszowym, kiedy to trzy orkiestry dęte – świebodzińska, grodziska i z Ośna Lubuskiego, dały niezapomniany koncert. Okazją były naturalnie Dni Świebodzina, choć równie ważne, a dla wielu pewnie i ważniejsze, było pięciolecie istnienia Świebodzińskiej Orkiestry Dętej.
 
            - Chcieliśmy uczcić pięciolecie naszego istnienia, a najlepszym wyjściem w takiej sytuacji jest oczywiście zaproszenie innych orkiestr. Zauważyłem, że czegoś takiego w Świebodzinie w ostatnich pięciu latach nie było. Dlatego postanowiliśmy to zorganizować – mówi kapelmistrz świebodzińskiej orkiestry Remigiusz Rabiega.
            Orkiestry przeszły ulicami Głogowską, Kilińskiego, Parkową, Placem Browarnianym i  Wiejską na Plac Jana Pawła II, gdzie czekała na nie rozstawiona scena. Ciekawe było to, że każda z nich maszerowała osobno. To sprawiło, że przemarsz był dłuższy no i oczywiście każda z orkiestr mogła skupić uwagę przechodniów tylko na sobie. Zgodnie z założeniami w imprezie miała wziąć udział jeszcze jedna orkiestra – z Nowej Soli. Niestety na kilka dni przed planowanym występem jej przyjazd został odwołany.
            Ale nawet przy jednej orkiestrze mniej całość robiła spore wrażenie. Chyba największe wywarła orkiestra z Grodziska Wlkp. Ale w sumie ciężko spodziewać się czegoś innego po orkiestrze istniejącej ponad 80 lat, a jeżeli weźmie się jeszcze pod uwagę, że od ponad trzydziestu przewodzi jej ten sam kapelmistrz (Stanisław Słowiński) to wszystko jest już jasne. Problemu z zaproszeniem tej orkiestry nie było najmniejszego. Można powiedzieć, że w pewnym sensie znalazła się ona w Świebodzinie „po znajomości”, bowiem wychowankiem S. Słowińskiego jest nasz kapelmistrz R. Rabiega.
            Wielkie wrażenie zrobił pokaz musztry paradnej na rynku. Tutaj również i nasza orkiestra miała sporo do pokazania. Nie dość, że zagrała bardzo dobrze, to na dodatek niektórzy muzycy popisali się umiejętnościami niemal akrobatycznymi. Najpierw grając położyli się na plecach, a później wykonali gwiazdy. Wyglądało to bardzo efektownie. Ale tak być musiało, bo te elementy przygotowane zostały specjalnie na piątkowy występ.
Świetnie wypadł pokaz musztry w wykonaniu muzyków z Grodziska. Widać było kunszt i wielkie doświadczenie. Niewątpliwym atutem była również zdecydowanie większa liczba muzyków i tancerek, a to przemawiało na ich korzyść. Fantastycznie zabrzmiał marsz Orkiestry dęte wykonany wspólnie przez wszystkich muzyków, którymi dyrygował Remigiusz Rabiega. – Słysząc moc trzech grających orkiestr… to było wspaniałe wrażenie.
Koncert, podczas którego każda z orkiestr wykonała wiele utworów, trwał ponad dwie godziny. W jego trakcie m.in. ze strony władz miejskich i powiatowych popłynęło wiele słów podziękowań i zachęty dla „pięciolatki”, która mogłaby być w nieco lepszej kondycji. I nie chodzi tu wcale o wyposażenie (choć to zawsze może być lepsze), umiejętności, czy zaangażowanie, ale o skład, który mógłby być szerszy.
Obecnie orkiestra skupia około 25 młodych osób – w tym muzyków i dziewcząt z grupy choreograficznej. Ta liczba nie powala na kolana. A niestety za jakiś czas może być gorzej. – Boję się o przyszłość orkiestry. Bo jeżeli teraz jej filarami jest młodzież ze szkół średnich, to co będzie jeżeli oni zaraz pójdą na studia – nie ukrywa niepokoju kapelmistrz Rabiega. Jest tylko jedno lekarstwo na ten problem – nowi muzycy, którzy muszą zasilić szeregi świebodzińskiej orkiestry. – Żal mi i nawet trochę wstyd, że na takie miasto jak Świebodzin przypada średnio jeden muzyk w orkiestrze na tysiąc mieszkańców. To jest dla mnie tragedia. Bo przecież orkiestra to miejsce w którym młodzież spędza swój czas, a tutaj żadne głupie pomysły nie trafią im do głowy.
 
Jeżeli jesteś zainteresowany graniem w Świebodzińskiej Orkiestrze Dętej koniecznie zajrzyj na jej stronę internetową.
Powrót
KOMENTARZE
Wydawca Portalu Regionalnego Okolicenajblizsze.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników Forum.
Zgłoś naruszenie regulaminu
Aby pisać komentarze musisz być zalogowany.
Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta zapraszamy do rejestracji.
START   |   AKTUALNOŚCI   |   REKLAMA   |   KONTAKT   |   
 Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright © Okolicenajblizsze.pl
Powiadom znajomego