W połowie stycznia świebodzińska policja zatrzymała 18-letniego mieszkańca powiatu świebodzińskiego, który przy pomocy domowego komputera podrabiał polskie banknoty o nominale 50 złotych. Nie wysilał się przy tym zbytnio, bowiem banknoty przenosił do pamięci komputera za pomocą zwykłego skanera, a następnie drukował je na ogólnodostępnym papierze.
Wszystko się wydało w chwili, gdy jeden z wydrukowanych banknotów podarował znajomemu bezrobotnemu. Ten szczęśliwy udał się do sklepu gdzie zakupił… całą skrzynkę piwa. Jednak czujna sprzedawczyni rozpoznała falsyfikat i niezwłocznie powiadomiła policję. Prowadzone pod nadzorem prokuratora śledztwo wykazało, że przedsiębiorczy „drukarz” wyprodukował ponad pięćdziesiąt fałszywek. Ustalenie sprawcy nie nastręczyło policjantom większych problemów. Został zatrzymany, a sąd przychylił się do wniosku prokuratora i aresztował młodego fałszerza.
Policja o zdarzeniu poinformowała dopiero teraz ze względu na konieczność przesłuchania kilkunastu osób, które jak się okazało, zostały obdarowane falsyfikatami przez młodzieńca podczas imprezy. Żadna z nich nie okazała się naiwna i nie wprowadziła „lewych” banknotów do obiegu.
Za podrabianie polskich pieniędzy przestępca może trafić do więzienia nawet na 10 lat. Kiepskie rozpoczęcie dorosłego życia.