Przedwczoraj (poniedziałek 21 maja) około godziny osiemnastej doszło do niebezpiecznego wypadku drogowego. Na ulicy Sobieskiego w Świebodzinie kierujący samochodem osobowym Audi, jadąc w kierunku miejscowości Lubogóra, zjechał na prawe pobocze. Po przejechaniu kilkudziesięciu metrów uderzył w „mostek” rowu melioracyjnego na wysokości wjazdu do firmy Seban, koziołkował, ściął drewniany słup telekomunikacyjny i zatrzymał się na dachu. Siła uderzenia była tak duża, że od auta oderwały się dwa koła. Na miejsce zdarzenia zostały wezwane służby ratownicze – Straż Pożarna, Pogotowie Ratunkowe oraz Policja. Młodemu kierowcy oraz pasażerce udzielona została pomoc medyczna, a następnie przewieziono ich do szpitala. Ich obrażenia były poważne: uraz głowy (utrata przytomności), uraz kręgosłupa na odcinku szyjnym, tępy uraz jamy brzusznej oraz liczne otarcia naskórka.
Panujące warunki – sucha i czysta nawierzchnia oraz słoneczna pogoda - były idealne do jazdy. Policja analizuje dokumentację, zebraną przez ekipę dochodzeniowo-śledczą, która pozwoli na ustalenie przyczyn wypadku. Choć już teraz można wysnuć wniosek, że zawiniła brawura kierowcy, który na odcinku drogi z ograniczeniem 50 km/h jechał prawdopodobnie z prędkością przekraczającą 100 km/h. Do ściągnięcia nogi z gazu nie skłonił go nawet przydrożny krzyż, który upamiętnia ofiarę śmiertelnego wypadku sprzed dwóch lat.
