Piątkowy wieczór 18 stycznia na długo pozostanie w pamięci sympatyków świebodzińskiej piłki ręcznej. Po raz pierwszy w historii w świebodzińskiej hali zagrał zespół I Ligii Piłki Ręcznej – AZS KŚ STELMET UZ Zielona Góra. Zielonogórski zespół po pierwszej rundzie zajmuje 9 miejsce w rozgrywkach grupy A I ligi. W zeszłym sezonie uczelniany klub walczył o wejście do ekstraklasy piłki ręcznej, zajmując ostatecznie 3 miejsce.
We wrześniu ubiegłego roku Towarzystwo Sportowe Zew oraz AZS Stelmet podpisało umowę o współpracy miedzy klubami. Powodem wizyty pierwszoligowców w Świebodzinie było spotkanie towarzyskie z seniorami Zew Świebodzin. Również działacze studenckiego klubu są zainteresowani pozyskaniem czterech zawodników ze Świebodzina, więc sparing służył jako pole do obserwacji naszych graczy.
Już podczas rozgrzewki można było zauważyć jak wielka jest różnica w warunkach fizycznych obu zespołów. Wydawało się, że młodzi szczypiorniści ze Świebodzina będą łatwym przeciwnikiem dla studentów i wśród kibiców spekulowano jak wielka porażką skończy się spotkanie.
Pierwsza odsłona pojedynku pomiędzy Dawidem a Goliatem pokazała iż spotkanie będzie bardzo wyrównane i ciekawe. Pierwsza minuta meczu i euforia na hali, Mariusz Wysocki i 1:0 dla Zew-u. Następne minuty to twarda, szybka gra obu zespołów. Po dziesięciu minutach na tablicy widniał wynik 5:4 dla gospodarzy. Niestety kolejne minuty to słaba skuteczność naszych zawodników, którzy mino wypracowanych sytuacji nie potrafili pokonać doświadczonego bramkarza gości. Następne akcje przynoszą 5 bramkową przewagę doświadczonego zespołu z Zielonej Góry. Ale przełomowym momentem była 26 minuta spotkania, kiedy to gospodarze wykorzystali przewagę dwóch zawodników, zdobywając trzy bramki nie tracąc żadnej i było już tylko 12:14. Do końca pierwszej połowy każda z drużyn zdobywa jeszcze po jednej bramce.
Początek drugiej odsłony to popis doświadczenia, rutyny i siły uczelnianej drużyny, która po szybkich kontratakach powiększa przewagę nad świebodzińską młodzieżą do pięciu bramek. Do 40 minuty meczu kibice oglądają bardzo wyrównane spotkanie, tak jakby grały dwie drużyny z jednej ligi. Niestety następne 10 minut to przewaga doświadczonych ligowców, którzy konsekwentnie wykorzystywali wypracowane sytuacje bramkowe doprowadzając do korzystnego dla siebie wyniku 20:27. Ostatnie minuty meczu to znowu walka bramka za bramkę - Zew zdobywa gola z ataku pozycyjnego, a AZS z szybkiego.
Końcowa syrena - T.S. Zew Świebodzin – AZS KŚ Stelmet Zielona Góra 23 : 31.
W ocenie trenera Mariusza Kwiatkowskiego zespół gospodarzy zaprezentował się bardzo dobrze - Po przepracowaniu okresu przygotowawczego oraz rozegraniu ligi zespół osiągnął formę, która pozostanie, mam nadzieję, w czasie rozgrywek na szczeblu centralnym. Myślę, że nie ma co się wstydzić przegranej. Przegrać tylko 8 bramkami z zespołem, który od wielu lat gra w pierwszej lidze to nie wstyd. Teraz przez dwa tygodnie mój zespół będzie przygotowywał się do Ćwierćfinałów Mistrzostw Polski Juniorów. Takie mecze jak ten pokazują nie dopracowane jeszcze elementy gry, przede wszystkim zespół musi popracować nad skutecznością.
Mimo przegranej, szczypiorniści zaprezentowali się z bardzo dobrej strony. To sygnał dla sportowych działaczy oraz świebodzińskich decydentów do tworzenia i rozwijania kolejnej dyscypliny sportowej w naszym mieście. W ocenie wielu kibiców obserwujących mecz, jest potrzeba rozwijania tej dyscypliny. Wystarczy popatrzeć na liczbę oglądających spotkanie (około 250 osób), którzy mieli satysfakcję oglądając zmagania młodych zawodników. Chyba wszyscy byli zadowoleni z przebiegu meczu.

Stoją od lewej: Artur Chrzanowski (II trener), Mariusz Kwiatkowski (I trener); Mateusz Chrzanowski ( 1 bramka); Mariusz Wysocki (8); Dawid Lewandowski (1); Wojciech Pokora (1); Igor Drewicz (3); Jędrzej Koźmiński (4); Piotr Radziwon (4); w drugim rzędzie: Dawid Mikina; Piotr Piątek (bram); Tomasz Antkowiak (bram); Miłosz Drewicz; Kamil Bogajewski; Tomasz Sielicki.