Kontynuuj W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
www.okolicenajblizsze.pl
Komentuj artykuły.     Wyraź swoją opinię.     Dyskutuj z innymi!!      Korzystaj z komentarzy! 

 

  Czwartek, 24 Marzec 2016   Imieniny: 
START / Aktualności / Pogoń trenowała… w dziewięciu – serial trwa A A A     
al|2008-02-13 22:29:46  
Jak łatwo było przewidzieć na dzisiejszym treningu pierwszego zespołu Pogoni Świebodzin nie ćwiczyło zbyt wielu zawodników. Dokładnie było ich dziewięciu (nie licząc juniorów): Andrzej Puchacz, Bogdan Rubacha, Marek Wolak, Roman Kopacz, Maciej Grochowski, Arkadiusz Fleszar, Damian Janecki, Wojciech Popielecki.i Marcin Iwan. Z powodu choroby nie zjawili się Tomasz Cenin (wrócił z GKP), Tomasz Iwanowski i Marcin Bodnar.  Pojawili się natomiast ci, którzy mieli wzmocnić zespół. M.in.  Marek Kociszewski (Polkowice), Kamil Brychcy (Groclin), Kondrat Romańczuk (Amica) i Tomasz Jaworski. Jednak stali z boku i jedynie przyglądali się trenującym kolegom. Zapytani dlaczego nie uczestniczą w zajęciach odpowiedzieli, że nie wiedzą jaka jest ich sytuacja w klubie. Dodali, że stoją na stanowisku, że albo grają wszyscy albo nikt. – Jeżeli nie dojdę dzisiaj do porozumienia z zarządem to wyjeżdżam – powiedział jeden z nich. Ich absencję trener Sylwester Buczyński tłumaczy następująco – Od dzisiaj będę pracował jedynie z zawodnikami, którzy są na 100% w kadrze. Pozostali muszą się szybko dogadać z zarządem. Wypowiadając te słowa nie wiedział jeszcze, że prowadzone kilkadziesiąt metrów dalej rozmowy prezesa Adama Ripy z zawodnikami zakończą się powodzeniem. – Udało nam się porozumieć ze wszystkimi zawodnikami. Jutro będą przygotowywane odpowiednie umowy, a w piątek piłkarze wezmą normalnie udział w treningu – zapewnia prezes Ripa. – Niepewna jest jedynie sytuacja Tomasza Jaworskiego, który chce podpisać umowę jedynie na pół roku.
Wypada mieć nadzieję, że ustalenia pomiędzy prezesem a zawodnikami zostaną zaakceptowane przez pozostałych członków zarządu, bo niestety w ostatnim czasie przekonaliśmy się, że „co godzina to nowina”. Jeżeli tak by się stało, to trener Buczyński powinien być zadowolony chociaż częściowo. – Moja opinia jest taka. Drużyna powinna liczyć co najmniej osiemnaście osób. Taką drużynę stworzyłem… (posłuchaj rozmowy z trenerem).
            Jeżeli faktycznie testowani zawodnicy, którzy spodobali się sztabowi trenerskiemu,  zostaną w klubie, to przynajmniej część postulatów S. Buczyńskiego zostanie spełniona. Po co jednak było doprowadzać do obecnej niezwykle nerwowej sytuacji? Po co psucie w drużynie atmosfery na „za pięć dwunasta”? Nawet jeżeli (oby) nowi zawodnicy ubiorą wiosną koszulki z herbem Pogoni, to niesmak jednak przez pewien czas pozostanie. Zakładamy oczywiście, że w najbliższym czasie nic nowego „nie wyskoczy”. Choć można się zastanawiać, czy o różnicy zdań w zarządzie faktycznie można mówić w czasie przeszłym. O tym, że jednak są świadczyć może wypowiedź członka zarządu Jana Matkowskiego, który zapytany dzisiaj o wzmocnienia wymienił jedynie trzy nazwiska: Brychcy, Romańczuk i Kociszewski. Wspomniał również o Ceninie. Indagowany o kolejne nazwiska odpowiedział: Oczekiwaliśmy jeszcze kilku, ale finanse nie pozwalają żebyśmy więcej zawodników dobierali. Gdy zapytałem jakiej sumy brakuje odpowiedział (posłuchaj).
Cuda. Prezes się dogaduje i znajduje pieniądze, a jeden z członków zarządu kilka minut wcześniej mówi, że pieniędzy nie ma. Nieważne, może i cud. Najistotniejsze, że się wydarzył. Druga kwestia – bramkarz. Syn J. Matkowskiego Paweł jest juniorem. Brakuje mu doświadczenia i ogrania na trzecioligowych boiskach. Jeżeli założymy, że w składzie będzie on (jako drugi bramkarz) i Fleszar, to wyobraźmy sobie sytuację w której Fleszar musi pauzować z powodu kontuzji lub za kartki. Tak zresztą będzie w pierwszym meczu, bowiem nasz bramkarz ma do „odsiedzenia” jeden mecz za czerwoną kartkę w meczu z Chrobrym Głogów. W takiej sytuacja może być naprawdę niedobrze. Nie zakładamy, że P. Matkowski będzie wpuszczał każdy strzał, ale brak doświadczenia, które zauważają trenerzy i presja, którą m.in. wywiera jego ojciec, może być dla Pogoni katastrofalny. Ryzyko jest zbyt duże żeby sobie na nie pozwolić. Jest jeszcze jedna kwestia. Paweł zdaje w tym roku maturę. Ciężko wyobrazić sobie przygotowanie do niej, połączone z grą w klubie. Jest jednak cień szansy aby o miejsce w bramce z Fleszarem rywalizował Mirosław Kasprzak, który odpowiadał trenerom i sprawdzał się w trakcie sparingów.  Prawdopodobnie zjawi się on na piątkowym treningu i może do tego czasu nastąpi cud nr 2? Tylko że w takim przypadku Paweł Matkowski zostałby bramkarzem nr 3, a pewnym osobom raczej ciężko byłoby się z tym pogodzić. Jak ostatecznie będzie? Chyba nie ma człowieka, który potrafiłby w tej chwili udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Tym bardziej, że po treningu wypłynął kolejny kwiatek. Zawodnicy (!) znaleźli sponsorów, którzy gotowi są wyłożyć tysiąc złotych na bramkarza. Super! Byłoby super, ale nie jest. Zarząd zamiast przyjąć tą propozycję z entuzjazmem waha się czy skorzystać z tej pomocy i odwleka podjęcie decyzji! Najwcześniej zapadnie ona w czwartek. Trudno uwierzyć, że w tym momencie nie wchodzą w grę sprawy personalne. Serial trwa…
Powrót
KOMENTARZE
Tragediawojtas|2008-02-14 15:42:15
http://www.zachod.pl/articles/view/goraco-w-swiebodzinie_

Normalnie Jedna Wielka TRAGEDIA !!! Panowie zarządcy zastanówcie się w końcu co wy wyprawiacie? Ile można ? To wygląda tak,że każdy działa w pojedynkę , bez konsultacji z innymi członkami zarządu i trenerem a poźniej wychodzą takie a nie inne sytuacje ! Do cholery ktoś musi z tym zrobić porządek bo z sezonu na sezon,a właściwie z rundy na rundę jest coraz gorzej !
Ideał sięgnął brukuwierny kibic|2008-02-15 10:11:20
Nie dziwi mnie zupełnie ta cała sytuacja. Przecież od wieków wiadomo, że tzw. "elita" bawi się sportem i publicznymi pieniędzmi jak swoimi. Tyle tylko, że ta zabawa już nie jest dziecinna i niewinna, a przybrała teraz charakteru co najmniej podejrzanego.Otóż kilka faktów ze sportowego życia pięknego i na pozór spokojnego miasta Świebodzin:1. Świebodzińskim sportem od lat kieruje... kolega ze szkolnej ławki Burmistrza Ryszard G.2. Świebodzińskim OSiR-em od lat kieruje... nieudacznie kolega Burmistrza Jarosław A.3. Świebodziński basen - a konkretnie podbasenie - idealne miejsce na kręgle, bilard, inne sportowe atrakcje - żona kolegi Burmistrza Jarosława A prowdzi tam prywatne studio fitness - zamiast wpływów do miejskiej kasy prywatnie kapuchę nabija (nabijają) sobie inni...
cd.wierny kibic|2008-02-15 10:11:38
4. Świebodziński basen - czy nie jest oby o kilka centymetrów za krótki, by odbywały się w nim zawody rangi mistrzowskiej (brak licencji Polskiego Związku Pływackiego) - po co dodatkowa robota i kłopoty dla zarządzającego tym basenem5. Dyrektor OSIR-u Jarosław A pobudował sobie (za publiczne pieniądze) w mieście aż 3 fortece - kompleks biurowy na stadionie (najnowszy), na hali sportowej oraz na basenie - takich okopów to nie ma nawet ścigany przez Amerykanów najstraszliwszy terrorysta swiata - i o dziwo chyba niedługo pobuduje sobie kolejny, bo przy najbardziej ulubionym na stadionie z racji "imprez" pobudowała się na nieszczęście Policja6. Do niedawna Jarosław A łączył przez wiele lat funkcję Dyrektora OSiR-u i Dyrektora KS Pogoń - nie wiemy dlaczego?? Otóż wiemy, bo przebywając poza godzinami pracy w miejscu pracy nie był popołudniami i wieczorami Dyrektorem OSiR-u - tylko niczym kameleon zamieniał się w społecznie działającego Dyrektora KS Pogoń - zabieganego i mającego dzięki temu prawo "odreagować" przy niejednym głębszym...
cd.wierny kibic|2008-02-15 10:11:54
7. Przed wyborami samorządowymi po rezygnacji całego Zarządu kierowanego dzielnie przez Prezesa Roberta Skowrona - najpierw Zarząd opuścili miejscy rajcy - Burmistrz, jego wierny podwładny Roman P. i kilku innych, by niczym jak polska husaria tego samego dnia, po kilkunastu minutach na tym samym Walnym Posiedzeniu "triumfalnie" powrócić do Zarządu obiecując jak zwykle nam, głupim kibicom 2 ligę w wykonaniu Pogoni...A teraz po wyborach, gdy dupy znów siedzą na tych samych ciepłych stołkach opuścili tonący okręt, który bezwiednie opada na dno... No ale przecież wszystkim dookoła się mówi, że nie ma tragedii, bo w tym roku nikt nie spada z 3 ligi... Przecież to jedna wielka bzdura... zmiana organizacji rozgrywek w Polsce to dla Pogoni oczywiście spadek. Liga może będzie sie nazywała trzecia, ale drużyny w niej uczestniczące to średniacy z czwartej.
cd.wierny kibic|2008-02-15 10:12:07
To że "elita" świebodzińska ma nas kibiców za durniów to od dawna wiedzieliśmy, jednak liczyć potrafimy, bo podstawówki jednak skończyliśmy...Pewnie na nikim te "wyliczanki" nie zrobią żadnego wrażenia, a już w szczególności na rajcach miejskich. Wszyscy niby wszystko wiedzą, każdy chce to zmienić, skończyć tą żałosną farsę, ale gdy mamy okazję, na wyborach - tniemy do urn z krzyżykiem przy starych...A te "niezależne felietony" w jednym z miejskich brukowców - pisze je niezależnie zależny od obecnej władzy człowiek...Świebodzińskie bagienko - gdyby nie to, że tu się urodziłem i mam sentyment do tego miejsca, KS Pogoń i wielu mimo wszystko mieszkańców, którzy kochają i są dobrzy, to jak mawiał niegdyś wieszcz... ideał sięgnął bruku... Panie Burmistrzu...
Wydawca Portalu Regionalnego Okolicenajblizsze.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników Forum.
Zgłoś naruszenie regulaminu
Aby pisać komentarze musisz być zalogowany.
Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta zapraszamy do rejestracji.
START   |   AKTUALNOŚCI   |   REKLAMA   |   KONTAKT   |   
 Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright © Okolicenajblizsze.pl
Powiadom znajomego