Trwa epopeja pod tytułem „wybieramy kolor elewacji ratusza”. Wykonawca remontu zabytkowego gmachu (firma Mat-Bud z Grójca Wielkiego) i miejscy urzędnicy liczyli na to, że ostateczna decyzja zapadnie w poniedziałek (27 lipca). Niestety nic takiego nie nastąpiło i nadal nie wiadomo jak ostatecznie wyglądać będzie z zewnątrz świebodziński ratusz.
A sprawa wyglądała tak prosto. W przygotowanym projekcie budowlanym, na podstawie którego prowadzony jest od przeszło dwóch miesięcy remont, znalazł się zapis, który mówi o tym jaki kolor ma mieć elewacja i w jaki sposób powinna być wykonana. Mowa jest o „tynku barwionym w masie” o kolorze piaskowym. Taką decyzję podjął Lubuski Wojewódzki Konserwator Zabytków, który odrzucił propozycję malowania farbą sylikonowo-żywiczną po uprzednim wykonaniu tynku szpachlowego na wcześniej odkutym tynku, który miejscami trzymał się jedynie na słowo honoru.
Chyba mało kto się spodziewał, że w trakcie remontu pojawią się jakieś problemy dotyczące ostatecznego wyglądu elewacji, bo przecież skoro jest projekt i zatwierdzona decyzja, to nie pozostaje nic innego jak tylko ją realizować. Niestety po raz kolejny okazało się, że „ostateczne decyzje” wcale takimi być nie muszą.
Sprawa zaczęła się gmatwać w chwili, gdy pracownicy firmy remontującej ratusz odkuli fragmenty spękanego tynku. Okazało się, że poszło im to na tyle dobrze, że odkryli tzw. bonia (ozdobne elementy elewacji). Po pokryciu odkrytych warstw tynkiem renowacyjnym bonia nadal były widoczne, czym zachwyciła się pani konserwator. I w tym miejscu zaczęły się schody, bowiem pojawiły się wątpliwości, czy przypadkiem po planowanym pokryciu tynkiem w masie bonia nadal będą widoczne.
Pomimo tego, że o sprawie wiadomo od ładnych kilku tygodni nie zapadła żadna wiążąca decyzja w sprawie elewacji. Zapewne zdecydowana większość osób, które widziały ratuszową wieżę w ostatnim czasie jest przekonana, że tak właśnie będzie wyglądała cała elewacja ratusza. Może tak, a może nie. Bo o ile z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że pokrycie elewacji, osławionym już tynkiem barwionym w masie, jest już nieaktualne, to o ostatecznym kolorze farby, która pokryje tynk renowacyjny nie można powiedzieć nic pewnego.
Obecna kilka dni temu na placu budowy konserwator nakazała wykonanie kilku próbek różnych kolorów. Te zgodnie z zaleceniami zostały wykonane do minionego poniedziałku. Właśnie wtedy miała zapaść decyzja, który kolor ostatecznie zostanie wybrany. Nic takiego się nie stało, bowiem pani konserwator na umówionym spotkaniu się nie zjawiła.
Nadal więc nie wiadomo jak będzie wyglądał nasz ratusz. Może dowiemy się tego na początku przyszłego tygodnia. Z uzyskanych przez nas informacji wynika, że wówczas ma dojść do kolejnego spotkania i być może właśnie wtedy zapadnie ostateczna decyzja.