Tym razem nie kolędy, nie piosenki kojarzące się z Walentynkami, czy Dniem Kobiet, ale utwory wiosenne królowały podczas kolejnego występu pań żarliwie udzielających się w zespole Calando, działającym przy Świebodzińskim Domu Kultury. Ostatni, szósty z kolei, występ zorganizowano w miniony wtorek (29 marca), tradycyjnie w Galerii Inspiracje.
Za fortepianem niezmiennie królowała Urszula Paszkowska, a ponad dwadzieścia pań (i jeden pan) z tekstami w rękach śpiewało do jej akompaniamentu. Tym razem usłyszeliśmy piosenki jednoznacznie kojarzące się z wiosną. Innego wyjścia zresztą nie było, bo ta pora roku nareszcie zaczyna pomału królować.
Kilkudziesięciu zebranym osobom towarzyszyła, tradycyjnie już, kawiarniana atmosfera, która była niezwykle radosna. A to za sprawą śpiewu, ale i słońca które wpadało przez okna dając wyraźnie znać, że zima opuściła nas na, miejmy nadzieję, długie miesiące.
Tą porę roku dodatkowo odpędzał śpiew zespołu Calando, który szczególnie w drugiej części koncertu, stanowczo dawał upust swojej wiosennej radości. Wyraźnie widać było to po zachowaniu pań, które tradycyjnie śpiewały z werwą i zaangażowaniem, do tego, od czasu do czasu, podrygując w rytm muzyki. Ta atmosfera udzieliła się również słuchaczom, którzy w chwilach gdy przypominały się im słowa, próbowali również wspólnie śpiewać piosenki pochodzące z różnych stron świata, bowiem w repertuarze znalazły się utwory m.in. ze Słowacji, Finlandii, Grecji, Meksyku i naturalnie z Polski.
Świetnie się tego słuchało, a niewielkie potknięcia zespołu, którymi nikt się nie przejmował, kwitowane były uśmiechem. Zresztą U. Paszkowska zaznaczała, iż niektóre utwory wykonywane są po raz pierwszy, prosząc jednocześnie o wyrozumiałość. I faktycznie ta była pełna.
Kolejny koncert zespołu Calando zaplanowany został na maj. Wówczas usłyszymy piosenki miłe dla seniorskiego ucha.