Ciężko uwierzyć, że zdarzyło się to w czasach gdy słowo ekologia jest na niemal wszystkich ustach. Istnieje prawdopodobieństwo, że w ośrodku wypoczynkowym Lubuskie Centrum Szkolenia i Promocji Agawa w Przełazach doszło do poważnych nieprawidłowości na skutek których do jeziora Niesłysz spływają ścieki. Ponadto na terenie ośrodka zalegają hałdy śmieci.
O sprawie turyści poinformowali świebodzińską telewizję HTŚ. Okazuje się, że coś jest na rzeczy. Przy jednej z bocznych bram ośrodka z pęknięć w asfalcie faktycznie przesącza się cuchnąca substancja, która najpewniej pochodzi z systemu kanalizacji ośrodka należącego do marszałka województwa. W upalne dni fetor jest wprost nie do wytrzymania. Ścieki przesączają się najpewniej pod wpływem ciśnienia, którego przepełniona kanalizacja nie jest w stanie wytrzymać. Trzeba wiedzieć, że ośrodek od końca grudnia ubiegłego roku nie jest podłączony do systemu kanalizacji gminy Lubrza z powodu zaległości finansowych (sięgających kilkudziesięciu tysięcy złotych) jakie Agawa ma wobec Samorządowego Zakładu Budżetowego w Lubrzy. W związku z tym nieczystości wywożone są beczkowozami. Istnieje podejrzenie, że nie wszystkie - stąd właśnie przecieki, które wpadają do pobliskiego rowu i dalej do jeziora Niesłysz. Mało tego, turyści twierdzą, że czasami ścieki przepompowywane są wprost do wspomnianego rowu.
Zarządzająca ośrodkiem Katarzyna Zdanowicz twierdzi, że z Agawy wywożone są wszystkie produkowane nieczystości. Jednak przeprowadzona przez Samorządowy Zakład Budżetowy w Lubrzy kontrola wykazała, że różnica pomiędzy wskazaniach głównego wodomierza ośrodka a ilością wywożonych nieczystości wykazanych w dokumentacji jest bardzo duża. Mowa o 2 tysiącach metrów sześciennych wody, czyli 2 milionach litrów(!). Tą ilością można by zapełnić ponad trzykrotnie wszystkie niecki na świebodzińskim basenie!
Kolejną śmierdzącą sprawą są hałdy śmieci znajdujące się tuż za ogrodzeniem ośrodka, ale na terenie do niego należącym. Zdaniem K. Zdanowicz wyrzucają je tam okoliczni mieszkańcy, jednak turyści twierdzą, że są to odpady z ośrodka.
Jak jest naprawdę? To być może ustali kontrola wszczęta przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, który został poinformowany o sprawie.
Wszystkie szczegóły tej „śmierdzącej” sprawy w obszernym materiale przygotowanym przez telewizję HTŚ. Zachęcamy do jego obejrzenia.