Na renowację świebodzińskiej starówki przeznaczono niemal 11 milionów złotych. Sporą część środków udało się pozyskać z Lubuskiego Regionalnego Programu Operacyjnego.
Kilka dni temu Urząd Marszałkowski ogłosił listę ponad stu projektów i inwestycji, które znalazły się na tzw. liście indykatywnej. Na ich realizację przeznaczono miliard złotych. Bardzo dobrą informacją dla mieszkańców Świebodzina jest to, że my również znaleźliśmy się na tej liście.
Modernizacja świebodzińskiej starówki podzielona została na cztery etapy. Pierwszy, zrealizowany w 2007 roku, objął remont Placu Jana Pawła II oraz ulic Górnej, Głowackiego, Wiejskiej, Średniej i chodników na ul. Okrężnej. W jego ramach wykonano również pierwszą część monitoringu śródmieścia. W drugim etapie (2008 r.) przygotowano m.in. dokumentację na dalszy remont ul. Okrężnej, a także Rynkowej, 30 Stycznia i modernizację ratusza. Kolejny, trzeci etap, który realizowany będzie w tym roku, przewiduje przeprowadzenie pierwszej części prac przy remoncie ratusza oraz budowę drugiej części monitoringu w centrum. Ostatni etap (2010 r.) zakłada dokończenie modernizacji ratusza, a także przeprowadzenie prac na ulicach Okrężnej, Rynkowej, 30 Stycznia oraz Kilińskiego.
Szacunkowy koszt wszystkich robót wyceniono na 10, 8 mln zł, z czego, jak się okazało, aż 4,4 mln otrzymamy ze środków LRPO. Co więcej okres kwalifikowania kosztów obejmuje okres od 1 stycznia 2007, a to z kolei oznacza, że w kosztach ujęte zostały wykonane już prace, jak np. remont rynku. Można więc powiedzieć, że część wydanych już przecież pieniędzy na ten cel zostanie miastu zwrócona.
To, że Świebodzin znalazł się na liście indykatywnej, jest w dużej mierze zasługą tego, że miasto miało przygotowaną dokumentację techniczną, co było jednym z warunków. Anna Wasiak z Biura Zarządzania Funduszami Europejskimi w świebodzińskim magistracie przyznaje, że miasto spodziewało się, że aby pozyskać te środki będzie musiało wystartować w konkursie. Jednak 4 lutego przyszła wiadomość, że już trzeba składać odpowiednie dokumenty – termin… jeden dzień.
Po niecałych trzech tygodniach okazało się, że nasze miasto „załapało się” na listę indykatywną. Naturalnie taki obrót sprawy jest dla Świebodzina bardzo korzystny, bowiem znalezienie się na takiej liście daje niemal 100 proc. pewność, że pieniądze z LRPO trafią do miejskiej kasy. Znikła przy tym niepewność, jaka towarzyszy konkursom, gdzie najpierw trzeba przygotować pełną dokumentację, poświęcić mnóstwo czasu, a w ostatecznym rozrachunku może okazać się, że pieniędzy i tak nie będzie. W przypadku listy indykatywnej jest inaczej. Tutaj najpierw składa się informację na temat co chce się zrobić, w jaki sposób, kiedy itd. Jeżeli okaże się, że pomysł zyskał akceptację (tak się właśnie stało), wówczas przygotowywana jest reszta niezbędnych dokumentów. O ile dokumentacja techniczna jest już gotowa, to pozostaje przygotowanie projektowej. Ponadto konieczne jest złożenie wniosku aplikacyjnego, całego mnóstwa załączników, w tym studium wykonalności, Lokalnego Programu Rewitalizacji, pozwolenia na budowę, uchwałę budżetową itp. Na szczęście spora część tych dokumentów jest już gotowa.
Jeżeli nikt nie da plamy w przygotowywaniu dokumentów, to można powiedzieć, że kasa jest pewna.