Gmina Świebodzin ma trzech nowych Honorowych Obywateli – Jarosław Algierski, Zdzisław Drozdowski i Zbigniew Szarek otrzymali wczoraj (1 marca) swoje honorowe tytuły.
Uroczystość odbyła się w obecności około trzystu osób, które zasiadły w Sali Widowiskowej Świebodzińskiego Domu Kultury. Poza zaproszonymi gośćmi (wśród nich znalazła się Honorowa Obywatelka Lucy Brugman), rodzinami i znajomymi, na widowni znaleźli się również mieszkańcy Świebodzina, którzy na własne oczy chcieli zobaczyć tą uroczystość. A było co oglądać, bowiem nadanie tytułów zorganizowano z należytą celebrą. Odpowiedniego klimatu dodał kilkudziesięcioosobowy Chór Cantabile, który przyjechał z Sulechowa.
Sylwetka każdego nowego Honorowego Obywatela była przybliżana przez prowadzącą uroczystość Beatę Czechowską, po czym każdy z nich zapraszany był na scenę, gdzie odbierał symboliczne klucze do bram miasta. Nie ma co owijać w bawełnę – wszyscy byli wzruszeni, a i łezka w oku nie była w tej sytuacji niczym nadzwyczajnym i niestosownym. Jarosław Algierski sprawiał wrażenie nieco zakłopotanego faktem, że to m.in. on dostąpił tego zaszczytu. Widać było po nim, że jest bardzo szczęśliwy o czym zresztą sam mówił. Na uroczystości pojawił się olimpijczyk Piotr Rysiukiewicz, którego trenerem był właśnie J. Algierski. – Pan otworzył wielu osobom drzwi do kariery w światowym sporcie. W tym również dla mnie, za co bardzo dziękuję – mówił P. Rysiukiewicz.
Zdzisław Drozdowski po wejściu na scenę bardzo krótko spuentował wygłoszoną chwilę wcześniej charakterystykę swojej postaci – Wszystko o mnie zostało powiedziane. Po wręczeniu tytułu i kluczy otrzymał całe mnóstwo kwiatów, w tym od obecnej dyrekcji świebodzińskiego szpitala (w którym przepracował pół wieku) oraz współpracowników. Życzono mu jak najrzadszych kontaktów ze służbą zdrowia, choć jak oznajmiono -…na chirurgii zawsze będzie pan mile widziany.
Jako ostatni klucze do bram miejskich odebrał Zbigniew Szarek. Burmistrz Dariusz Bekisz przypomniał, że to dzięki konkursom organizowanym przez Z. Szarka tysiące świebodzińskich dzieci na przestrzeni kilkudziesięciu lat poznało historię swojego miasta. Zresztą przy każdej okazji burmistrz Bekisz podkreślał swoją radość z faktu, że mamy w naszym lokalnym środowisku postacie, które z powodzeniem mogą służyć jako wzorce dla innych. Z. Szarek trzymając w ręku klucz powiedział, że jest on symbolem pracy tych wszystkich, którzy pomagali mu przy organizacji konkursów „Świebodzin - moje miasto”.
Honorowi obywatele poza całym mnóstwem kwiatów, które dostali m.in. od przyjaciół i rodzin, otrzymali od ŚDK Kroniki Świebodzińskie – Znajdują się na nich również fragmenty Waszego życia – mówił dyrektor ŚDK Stanisław Mosiejko.To prawda, bo przecież każda z uhonorowanych wczoraj postaci odcisnęła bardzo wyraźny ślad w dziejach naszego miasta.
Od wczoraj Świebodzin ma jedenastu Honorowych Obywateli. Poza uhonorowanymi wczoraj, troje żyje: Józef Obacz, ks. Sylwester Zawadzki oraz Lucy Brugman. Wśród tych, którzy odeszli są: ks. Benedykt Pacyga, Eberhard Hilscher, Jan Sobociński oraz Benedikt Looman i Francis Hejmans.
Kim są Honorowi Obywatele?
Jarosław Algierski – urodzony 24 maja 1937 roku w Rozważu koło Ostroga na Wołyniu. W lipcu 1945 roku wraz z rodziną dotarł do Świebodzina. Po miesięcznym koczowaniu w okolicach stacji kolejowej, jego ojciec Paweł, postanowił, że rodzina zamieszka w Mersdorf (Lubinicko). Przez lata przechodził kolejne etapy edukacji i w 1959 r. ukończył szczeciński SNWF uzyskując tytuł nauczyciela wychowania fizycznego. Swoją pracę rozpoczął w tym samym roku w Szkole Podstawowej w Chociulach. Później pracował w Smardzewie. Był również kierownikiem Powiatowego Ośrodka Sportu Turystyki i Wypoczynku, a także Powiatowego Ośrodka Wychowania Fizycznego. W latach 1969 – 1991 pracował jako nauczyciel wychowania fizycznego w świebodzińskiej „jedynce”. W trakcie pracy nadal się kształcił. Sport był i nadal jest jego pasją. Przez lata spędzone na pracy z młodzieżą wychował wielu sportowców, którzy osiągnęli sukcesy nie tylko na arenie regionalnej, ale także ogólnopolskiej i światowej. Do tych najbardziej znanych zaliczyć trzeba Zdzisława Hoffmana – mistrza świata w trójskoku (Helsinki 1983) oraz rodzeństwo Rysiukiewiczów (Piotr i Agnieszka), którzy reprezentowali nasz kraj na wielu światowych imprezach w tym olimpiadach. Za swoją pracę otrzymał wiele wyróżnień i odznaczeń.
Zdzisław Drozdowski – urodzony 2 maja 1929 roku w Baranowiczach (Kresy Wschodnie). Po ukończeniu w 1955 r. Akademii Medycznej w Poznaniu rozpoczął pracę w świebodzińskim szpitalu. W 1962 r. objął stanowisko dyrektora Szpitala Powiatowego w Świebodzinie. Kierowany przez niego ZOZ należał do najlepszych w województwie, a rozwój miejskiej służby zdrowia poprawił się m.in. poprzez budowę nowej przychodni przy ul. Matejki. ZOZem kierował do 1985 roku, a do końca 1995 był ordynatorem oddziału chirurgii. W następnym roku przeszedł na emeryturę, ale nadal pracował w szpitalu na oddziale chirurgii (już jako asystent) do końca marca 2005. Za swoją pracę otrzymał wiele odznaczeń państwowych.
Zbigniew Szarek – urodzony 23 lutego 1930 roku w Wągrowcu. W czasie okupacji niemieckiej zmuszony był do pracy w zakładach elektrycznych aż do 1945 roku. Przez następnych pięć lat uczył się m.in. w Liceum Pedagogicznym w Wągrowcu. Na Ziemię Lubuską trafił w 1950 roku, gdzie rozpoczął pracę jako nauczyciel wychowania fizycznego w Toporowie. Od 1951 do 1984 roku pracował jako nauczyciel w Świebodzinie. W tym czasie podnosił swoje kwalifikacje zawodowe. Przez wiele lat szefował Międzyszkolnemu Ośrodkowi Sportowemu. Wielu osobom Z. Szarek znany jest jako osoba prowadząca schronisko młodzieżowe PTSM w Łagowie. Równie wiele osób kojarzy go jako organizatora konkursy Świebodzin – moje miasto, którego pięćdziesiąta (!) edycja odbędzie się pod koniec marca. Za swoją pracę otrzymał wiele wyróżnień i odznaczeń.