Kontynuuj W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
www.okolicenajblizsze.pl
Komentuj artykuły.     Wyraź swoją opinię.     Dyskutuj z innymi!!      Korzystaj z komentarzy! 

 

  Czwartek, 24 Marzec 2016   Imieniny: 
START / Aktualności / Bezdomni wolą wolność A A A     
al|2014-08-29 11:23:28  
Noclegownia przy ulicy Wałowej
Zimą kilkanaście, teraz zaledwie cztery. Tak przedstawia się liczba osób bezdomnych, które w okresie chłodów i latam przebywają w noclegowni przy ulicy Wałowej, która funkcjonuje od początku roku. Z jakiego powodu bezdomni nie chcą w niej przebywać?
 
            Na początku trzeba wyjaśnić, że władze miejskie zdecydowały, że osoby bezdomne mogą przebywać w noclegowni przy ulicy Wałowej przez cały rok. Koszt ich pobytu w tym miejscu pokrywa miejski budżet. Wydawałoby się, że sytuacja jest idealna – bezdomni mają dach nad głowa przez cały rok (mimo, że tzw. okres ochronny trwa od 1 listopada do końca kwietnia) i nie ponoszą z tego tytułu żadnych kosztów Pomimo to, z chwilą gdy zrobiło się ciepło, bezdomni po prostu noclegownię opuścili. Dlaczego tak się stało?
            Zdaniem opiekunki noclegowni Anny Tepper powodem takiego stanu rzeczy jest regulamin, a właściwie punkty, które mówią o zakazie spożywania alkoholu na terenie noclegowni i przebywania w niej pod jego wpływem. To dla większości bezdomnych jest nie do przyjęcia. – Bezdomni mówią tak: chcemy korzystać z wolności, chcemy korzystać z lata, chcemy przychodzić później niż o godzinie 22-giej. Ich wolność to przede wszystkim las, łąka i ławka w parku. Przynajmniej tak wyglądają ich pragnienia na czas, gdy jest ciepło. Inaczej będzie, gdy przyjdą chłody – mówi A. Tepper.
            O regulaminowych obostrzeniach wiedzą radni miejscy, którzy zdecydowali w ubiegłym roku o przekazaniu budynku z przeznaczeniem na noclegownię. Naturalnie nie są zachwyceni tym, że nie jest ona w pełni wykorzystywana w okresie letnim. Znają również powód takiego stanu rzeczy. Aby to zmienić jeden z nich zaproponował nawet żeby wprowadzić pewne „widełki”, a konkretnie aby w noclegowni mogły przebywać osoby, u których zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu nie przekroczyła 0,2 promila. Na to absolutnie nie chcą się zgodzić gospodarze obiektu. – Regulamin jest regulaminem, a zasady są zasadami. Jeżeli nie będziemy ich przestrzegać, będzie bałagan. Jeżeli w noclegowni będą przebywały osoby pod wpływem alkoholu, to pojawi się przemoc – ucina szybko Anna Tepper i dodaje - Zawsze zachęcamy naszych podopiecznych, żeby wybrali tą lepszą perspektywę, czyli ciepło, dach nad głową, łóżko. O tym im mówimy i do tego ich przekonujemy – zapewnia A. Tepper, która informuje również, że podjęto współpracę z Centrum Integracji Społecznej w Zielonej Górze. Realizowany wspólnie projekt nazwany Od bezdomności do normalności, ma na celu zachęcenie ludzi bezdomnych do nauki i zdobycia kwalifikacji zawodowych. Można więc np. nauczyć się sztuki budowlanej, czy też zdobyć uprawnienia operatora wózka widłowego. Z propozycji skorzystały osoby przebywające aktualnie na terenie noclegowni.
            „Walka z oporną materią”, to nie jedyne problemy z jakimi musza się zmagać opiekunowie noclegowni. Niedawno w budynku wybito szyby. – Podejrzewamy, że sprawcą jest jedna z osób, która wcześniej przebywała w noclegowni. Od naszych sąsiadów nie słyszymy nic negatywnego – mówi Marco Tepper.
Kolejnym, poważniejszym problemem, są zalecenia sanepidu, który niedawno skontrolował placówkę. Niedociągnięć jest sporo, a ich usunięcie wymagać będzie niemałych nakładów finansowych. Pieniędzy niestety brakuje.
            Jednak pomimo wielu problemów Anna i Marco Tepper zapewniają, że chęć pomocy osobom bezdomnym absolutnie nie minęła. – Największą satysfakcją będzie przyglądanie się, jak człowiek wychodzi z bezdomności, przestaje pić, zaczyna nad sobą pracować i prostuje swoje życie. Są ludzie, którzy wykazują taką chęć i z tego się cieszymy – zapewnia M. Tepper. – Każdy dzień jest dniem szansy, na to żeby się podnieść. Każdy człowiek potrzebuje tej szansy. Dopóki jest, dopóki żyje. My tą szansę będziemy dawać zawsze.

            Każdy dzień pobytu osoby bezdomnej w noclegowni kosztuje miasto 20 zł. Pieniądze przekazywane są jedynie wówczas, gdy taka osoba faktycznie tam przebywa. Na co przeznaczane są środki? – Pieniądze wykorzystywane są m.in. na zakup środków czystości, częściowe zapewnienie wyżywienia, czy wykupienie leków – informuje Mirosława Węgieł, dyrektor Ośrodka Pomocy Społecznej w Świebodzinie, który poza przekazywanymi pieniędzmi wydaje również bezdomnym jeden posiłek dziennie.
Powrót
KOMENTARZE
Wydawca Portalu Regionalnego Okolicenajblizsze.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników Forum.
Zgłoś naruszenie regulaminu
Aby pisać komentarze musisz być zalogowany.
Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta zapraszamy do rejestracji.
START   |   AKTUALNOŚCI   |   REKLAMA   |   KONTAKT   |   
 Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright © Okolicenajblizsze.pl
Powiadom znajomego