Po ostatnich zwycięstwach kibice Pogoni mieli chrapkę na kolejne punkty. O te świebodziński trzecioligowiec walczył dzisiaj (14 maja) w Świdnicy z miejscową Polonią. Pięć miejsc w tabeli, jakie dzieliły przed meczem obydwie drużyny, nie miało większego znaczenia. Polonia grała przed własną publicznością i chciała zrobić wszystko, aby zaprezentować się jak najlepiej. Pogoń naturalnie również nie miała zamiaru robić gospodarzom prezentu. Ostatecznie jednak remis (1:1) pogodził obydwie drużyny.
Osiągnięty wynik nie satysfakcjonuje na pewno piłkarzy Pogoni, ani trenera Rafała Wojewódki, który mówi wprost – zremisowaliśmy na własne życzenie. Ciężko się nie zgodzić z takim stwierdzeniem szczególnie, gdy weźmie się pod uwagę przebieg dzisiejszego spotkania, który w wykonaniu świebodzinian był bardzo dobry, ale nie do końca skuteczny. – W dzisiejszym meczu zagraliśmy koncertowo, szczególnie w pierwszej połowie. To była najlepiej zagrana część meczu w tym sezonie. Stworzyliśmy mnóstwo sytuacji. Gdybyśmy schodzili na przerwę prowadząc cztery, czy pięć do zera, nikt nie powinien mieć pretensji – przekonuje trener Wojewódka.
Okazji nie wykorzystali m.in. Michał Maślenik, który uderzając z dwudziestu metrów trafił w poprzeczkę. Zresztą „złośliwych” słupków i poprzeczek było zdecydowanie więcej. Dobrze spisywał się również bramkarz. Jednak największy żal może mieć do siebie Tomasz Pawlak, który w 38 minucie nie wykorzystał rzutu karnego (bramkarz obronił). Jedyną bramkę goście zdobyli w 19 minucie, gdy Bartosz Knop po otrzymaniu prostopadłego podania nie zmarnował okazji.
W drugiej odsłonie Pogoń nie miała już tak wyraźnej przewagi, ale i gospodarze nie potrafili stworzyć większego zagrożenia. Tak było do 86 minuty, gdy po wrzutce w pole karne Pogoni piłka otarła rękę Pawła Wojtysiaka. Arbiter podyktował rzut karny, który nie został zmarnowany – 1:1.
Oprócz punktów Pogoń straciła także Filipa Kilińskiego, który w jednym ze starć doznał kontuzji. Jak się okazało, po przewiezieniu do szpitala, ma pękniętą kość śródstopia i do końca sezonu już najpewniej nie zagra.
Kolejne spotkanie Pogoń zagra nietypowo w najbliższy piątek (20 maja). W tym dniu podejmować będzie Orła Międzyrzecz, który wygrał dzisiaj z Twardym Świętoszów 2:1.