Kontynuuj W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
www.okolicenajblizsze.pl
Komentuj artykuły.     Wyraź swoją opinię.     Dyskutuj z innymi!!      Korzystaj z komentarzy! 

 

  Czwartek, 24 Marzec 2016   Imieniny: 
START / Aktualności / Rowerowy turysta – przejazdem przez Świebodzin A A A     
al|2011-09-19 11:31:07  
Wiesław Lopko
Niecodzienny sposób zwiedzania kraju preferuje urzędnik ze Szczecinka – jeździ po Polsce rowerem. W ubiegłym tygodniu „zjeździł” Ziemię Lubuską. Zajechał również do Świebodzina.
 
            Wiesław Lopko jeździ rowerem od lat. Jak sam mówi, dosiada jednośladu w każdej wolnej chwili. Nie ogranicza się jedynie do jazdy „wokół komina”, ale wyrusza na dalekie trasy. Co ciekawe nie jest obładowany wielką ilością bagaży – mały plecak i dwie foliowe torby (które w większości wypełniają gadżety i wydawnictwa otrzymane od lokalnych władz) w zupełności mu wystarczają. Rower również nie jest z najwyższej półki. Ot zwykła, niepozorna trzybiegowa damka, którą przejechał już blisko 80 tysięcy kilometrów (!). Co prawda, jak sam przyznaje rowerowy turysta, z oryginalnego roweru pozostało jedynie przednie koło i kierownica, ale sprzęt wiernie mu służy od 2000 roku, kiedy wyruszył na pierwszą wyprawę.
            Do Świebodzina W. Lopko zawitał w ubiegły czwartek (15 września). Był to dziesiąty dzień jego obecnej wyprawy. Tym razem postanowił odwiedzić Ziemię Lubuską. Poza wizytą w naszym mieście zawitał także m.in. do Zielonej Góry i Krosna Odrzańskiego. Był również w Łagowie i Skąpem. Zajechał także do Ciborza. To była mała podróż sentymentalna. – W latach pięćdziesiątych, w jednostce wojskowej, która się tutaj wtedy znajdowała, służył mój ojciec. Chciałem zobaczyć to miejsce – wyjaśnia Wiesław Lopko, który przyznaje, że nigdy nie ma dokładnego planu podróży. – Nie ma co planować. Przecież po drodze może się zepsuć rower i wtedy z planów nic nie wychodzi. Po prostu jadę w ciemno. A co z noclegami? – Tutaj też jest improwizacja. Do tej pory zawsze się udawało. Dużo pomagają ludzie, których spotykam na swojej drodze.
            Dlaczego wsiada na rower i „trzaska” tysiące kilometrów? – To po prostu forma wypoczynku. Aktualnie jestem na urlopie. Tutaj nie chodzi o jazdę dla samej jazdy, ale o zwiedzanie. Chcę poznać wszystkie miejscowości na mojej drodze – przekonuje. Samo zobaczenie miast i wsi mu nie wystarcza. Właśnie dlatego turysta zbiera wszelkie mapy i informatory. W Świebodzinie otrzymał je m.in. w Powiatowym Punkcie Informacji Turystycznej. Prosi również o wpisy i pieczątki do prywatnego dziennika podróży.
            Ze Świebodzina W. Lopko pojechał do Gorzowa i dalej do rodzinnego Szczecinka. Zakładał, że podróż (około 250 km) zajmie mu dwa dni. Jak sam zaznacza nie jest to żaden nadzwyczajny wyczyn. Rekordem była podróż ze Szczecinka do Gniezna i z powrotem. Przejazd 340 kilometrów zajął mu raptem 19 godzin (!). Do tego oczywiście kilka godzin na zwiedzanie.
Powrót
KOMENTARZE
Co tu pisać???Burek55|2011-09-19 11:57:30
Ma gośćiu kondycje......
kinol|2011-09-19 12:11:56
i to na takim rowerku, szok. ale podziw sie należy!
Wydawca Portalu Regionalnego Okolicenajblizsze.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników Forum.
Zgłoś naruszenie regulaminu
Aby pisać komentarze musisz być zalogowany.
Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta zapraszamy do rejestracji.
START   |   AKTUALNOŚCI   |   REKLAMA   |   KONTAKT   |   
 Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright © Okolicenajblizsze.pl
Powiadom znajomego