Na najbliższy weekend świebodzińscy miłośnicy muzyki klasycznej czekali cały rok. Już w piątek (16 września) rozpoczyna się 8 Międzynarodowy Festiwal Muzyczny im. Marcina Agricoli.
Impreza, która potrwa trzy dni (16 – 18 września), przebiegać będzie pod hasłem „Akwarele – muzyką malowane”. Zaplanowano w sumie trzy koncerty.
Na pierwszy z nich możemy wybrać się w piątek. W tym dniu, o godzinie 19-tej w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego rozpocznie się Koncert Inauguracyjny w trakcie którego usłyszymy utwory m.in. Mozarta, Chopina, A. Głazunowa, czy A. Piazolli w wykonaniu muzyków Orkiestry Kameralnej Capella Bydgostiensis. Zaprezentują się także uczniowie Państwowej Szkoły Muzycznej w Świebodzinie, którzy przedstawią m.in. „Dawny taniec” – W. Kosienko.
W sobotę przeniesiemy się do kościoła pw. NMP Królowej Polski gdzie, również o 19-tej, wystąpi Varsovia Piano Trio, która zaprezentuje dzieła Dvoraka, Chopina i Andrzeja Kurylewicza. Po wysłuchaniu tych utworów, po raz kolejny spotkamy się z młodymi muzykami ze świebodzińskiej szkoły muzycznej.
Ostatni dzień Festiwalu, to tradycyjnie Koncert Galowy. Tak jak w roku ubiegłym wysłuchamy go w murach kościoła pw. św. Michała Archanioła. Przed zgromadzoną publicznością pojawi się Kameralny Chór Adoramus ze Słubic, który przedstawi mocno zróżnicowany repertuar. Obok Mozarta i Bacha usłyszymy również muzykę gospel.
Można odnieść wrażenie, że tegoroczny Festiwal będzie skromniejszy w porównaniu z dotychczasowymi. Mniejsza będzie liczba koncertów (trzy), gdy w minionych latach cieszyliśmy się czterema, a nawet pięcioma. Nie pojawią się również znane w światku muzycznym nazwiska, czy wielkie orkiestry (przykładem może być chociażby występująca przed dwoma laty Brandenburska Orkiestra Symfoniczna). – Z oceną Festiwalu poczekajmy do jego zakończenia. Pomimo, że nie wystąpią powszechnie znani wykonawcy, nie oznacza to wcale, że Festiwal będzie gorszy. Dobrany repertuar jest naprawdę na wysokim poziomie, a to, że wykonywać go będą jedynie polscy muzycy nie oznacza, że zrobią to gorzej – przekonuje Beata Czechowska ze Świebodzińskiego Domu Kultury, która zwraca jednocześnie uwagę na mniejszy niż w latach poprzednich budżet placówki, której jak na złość nie udało się pozyskać tym razem do przedsięwzięcia niemieckiego partnera, co pozwoliłoby sięgnąć po środki zewnętrzne.
Pojawiły się również opinie, że zaangażowanie w tak poważne przedsięwzięcie uczniów Państwowej Szkoły Muzycznej w Świebodzinie, nie jest właściwym posunięciem. Nie zgadza się z tym B. Czechowska. – Szkoła obchodzi 40-lecie swojego istnienia i od dawna chciała włączyć się w organizację Festiwalu. Chciała pokazać co potrafią jej uczniowie, a ci będą mieli jedynie krótkie występy. Główne części koncertów wykonywane będę przez profesjonalnych muzyków – zapewnia. Wśród nich, po raz pierwszy w historii Festiwalu, nie pojawią się artyści Lubuskiej Cameraty. To nastręczyło sporych problemów, bowiem to właśnie Lubuska Camerata była jednym z dotychczasowych organizatorów imprezy, a jej szef Mariusz Monczak pełnił funkcję dyrektora artystycznego Festiwalu. Po tym, gdy drogi ŚDK i lubuskich muzyków rozeszły się, cały ciężar organizacyjny spadł na ŚDK. O tym jak sobie z nim poradził przekonamy się za kilka dni.