Nareszcie rozpoczął się remont sali gimnastycznej w świebodzińskim I Liceum Ogólnokształcącym. To już drugie podejście do tej inwestycji. Wiele wskazuje na to, że będzie udane.
Do tej pory ogólniak nie miał szczęścia. Warszawska firma Speed Sport, która wygrała pierwszy przetarg nie wywiązała się z postawionego przed nią zadania i najzwyczajniej w świecie zrejterowała pozostawiając rozgrzebany plac budowy. Tym samym postawiła dyrekcję szkoły, a przede wszystkim uczniów w trudnym położeniu. Wiadomo – nie ma sali, nie ma gdzie ćwiczyć.
Po rozwiązaniu umowy z niesolidnym wykonawcą ogłoszono drugi przetarg, który miał wyłonić firmę która dokończy dzieło. Zgłosiły się cztery firmy, w tym… Speed Sport, która najwidoczniej nie wie co to wstyd. - Na szczęście jej oferta nie była tym razem najkorzystniejsza i przetarg wygrała inna firma – mówi dyrektor I LO Sławomir Pawlak.
Firma Chemet z Zielonej Góry rozpoczęła remont na początku ubiegłego tygodnia. Zakres prowadzonych prac jest szeroki. Najpierw na posadzce, która na szczęście jest w niezłym stanie, ułożono folię, a na niej gumowe podkładki. Dopiero na nich powstaje konstrukcja drewnianego rusztu. Na nim następnie ułożone zostaną płyty OSB. Ostatecznie zostaną one pokryte warstwą „głównej” nawierzchni.
Remont połączono z wymianą części rur centralnego ogrzewania. Ponadto po zakończeniu prac zamontowane zostaną nowe drabinki do ćwiczeń, które do tej pory umiejscowione były tylko na jednej (krótszej) ścianie. Teraz kolejne znajdą się na całej długości ściany pod oknami, a to z kolei sprawi, że z tej formy ćwiczeń będzie mogło jednocześnie korzystać więcej uczniów. Powstaną również dwa poprzeczne boiska do siatkówki. Do tej pory było tylko jedno.
Pomimo wymiany nawierzchni nie będzie można niestety powiedzieć, że sala została kompleksowo wyremontowana. Do tego brakuje pomalowania wszystkich ścian oraz wymiana podsufitki, która obecnie wypełniona jest wełną i ze względu na kiepską wentylację podcieka. Przy okazji tego remontu rozwiązano by właśnie kwestię wentylacji. Jednak koszt takiego remontu dyrektor Pawlak ocenia na kilkadziesiąt tysięcy złotych i raczej trudno oczekiwać, że w najbliższym czasie starostwo znajdzie takie pieniądze. Póki co trzeba zakończyć obecne prace, żeby chociaż w drugim półroczu młodzież ćwiczyła w normalnych warunkach.