Kontynuuj W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
www.okolicenajblizsze.pl
Komentuj artykuły.     Wyraź swoją opinię.     Dyskutuj z innymi!!      Korzystaj z komentarzy! 

 

  Czwartek, 24 Marzec 2016   Imieniny: 
START / Aktualności / Bezdomni nie chcą nowej noclegowni A A A     
al|2013-12-30 11:26:07  
Już kilkukrotnie informowaliśmy o uruchomieniu noclegowni dla osób bezdomnych przy ul. Wałowej. Okazuje się jednak, że ludzie dla których przeznaczony jest ten obiekt… nie chcą się tam przenieść.
 
            Bezdomni mówili o tym podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej (27 grudnia) oraz tydzień wcześniej w trakcie posiedzenia jednej z komisji. Z nie do końca składnych argumentów bezdomnych wynika, że jak ognia boją się oni regulaminu, który będą musieli przestrzegać przebywając w noclegowni. Sprawa nie do końca zrozumiała, bowiem jak zapewniała dyrektor Ośrodka Pomocy Społecznej w Świebodzinie Mirosława Węgieł, jest on bardzo podobny do tego, jaki obowiązuje w działającej od lat noclegowni przy ulicy Żaków. – Każdy z nas, bez względu na to czy pracuje, czy nie pracuje, czy jest osobą bezdomną, jakichś zasad musi w życiu przestrzegać. Wy państwo również jesteście zobowiązani do ich przestrzegania – przekonywała bezdomnych M. Węgieł.
            Ogromne zdumienie radnych oraz przybyłych na sesję gości, wzbudziło stwierdzenie jednego z bezdomnych, który mówił, że on i jego koledzy posiadają, jak się wyraził, „zakaz pracy”. Było to odniesienie się do słów, zaproszonego na sesję pastora zboru Kościoła Zielonoświątkowego w Świebodzinie (który będzie prowadzić noclegownię) Alfreda Rokitnickiego, który zapewniał, że każdy z bezdomnych, który będzie chciał pracować na rzecz noclegowni lub miasta (zamiatając chociażby ulice) będzie mógł przebywać w noclegowni nie tylko w nocy, ale i przez cały dzień. Te zasady obowiązywać będą również poza tzw. okresem ochronnym, który upływa z końcem marca. Pastor Rokitnicki zaznaczył, że jego niedawna prośba o pomoc bezdomnych przy pracach remontowych i związanych z urządzaniem noclegowni, znalazła zrozumienie u zaledwie jednego z mężczyzn. Pozostali najwidoczniej nie byli zainteresowani włożeniem wysiłku w urządzanie miejsca, które w pewnym sensie będzie ich domem. Po chwili okazało się, że wspomniany „zakaz pracy”, to orzeczenia o stopniu niepełnosprawności, przeważnie w stopniu lekkim…
Do żądań mężczyzn ostro odniósł się radny Franciszek Karczyński. – To co usłyszałem przed chwilą sprawiło, że przeszły mnie ciarki. Nie może być tak, że będzie tak jak panowie to sobie wyobrażacie. To gmina podjęła decyzję o przekazaniu mienia. Nie po to zostało ono przekazane, aby teraz zostało zmarnowane. A wy szanowni panowie, musicie się dostosować do określonych zasad funkcjonowania w społeczeństwie – mówił radny. Można było odnieść wrażenie, że jego słowa podzielają także pozostali rajcy.
Z kolei radny Mieczysław Czepukowicz poruszył kwestię opieki nad bezdomnymi, którzy mogą zgłosić się do noclegowni pod wpływem alkoholu. Kwestia jak najbardziej uzasadniona, bowiem każdy kto był na sesji, bez cienia wątpliwości mógł wyczuć jakiego rodzaju opary unosiły się w powietrzu. Radny chciał wiedzieć, czy w takim przypadku bezdomny zostanie przyjęty do noclegowni. – Na pewno takiemu człowiekowi trzeba będzie pomóc. Tylko żeby się nie awanturował. Na pewno będziemy go chcieli zatrzymać żeby wytrzeźwiał, a później będziemy z nim rozmawiać i uświadamiać do czego prowadzi takie postępowanie. Przecież pijąc sami siebie zabijają i jeszcze są obciążeniem dla nas wszystkich – wyjaśniał A. Rokitnicki, który zapewniał także, że lęki bezdomnych, którzy obawiają się nakłaniania do przyjęcia wiary opiekunów noclegowni, są bezpodstawne.
Jak zakończy się cała sprawa? Czy bezdomni przeniosą się jednak w nowe miejsce? To okaże się w połowie stycznia. Właśnie wówczas noclegownia oficjalnie rozpocznie swoje funkcjonowanie.
Powrót
KOMENTARZE
krzysztof|2013-12-30 12:00:13
Byłem osobiście na Sesji, z ust żadnego z bezdomnych nie padły słowa, że nie chcą nowej noclegowni. To subiektywna interpretacja autora. Natomiast część Radnych, o czym nie wspomniał autor w artykule, miała słuszne wątpliwości dot. godzin otwarcia noclegowni, bowiem w uzasadnieniu do Uchwały Radni otrzymali odpowiedź, że będzie ona czynna od października do marca tylko w godzinach 19.00 - 7.00, a więc w godzinach wieczorno-nocnych. A co będą robić bezdomni w ciągu dnia, na przykład gdy będzie mróz? Tego w Uchwale nie było, podobnie jak Regulaminu, o którym tyle się mówi, a ani bezdomni, ani Radni jeszcze go nie widzieli. Wypada tylko trzymać za słowa pastora Rokitnickiego, który publicznie zobowiązał się, że każdy chętny bezdomny znajdzie schronienie także w ciągu dnia przez cały rok. Choć Radni przegłosowali Uchwałę z mocno ograniczonymi godzinami otwarcia noclegowni. Na szczęście ta zima jest jeszcze łagodna, co będzie dalej okaże się wkrótce.
krzysztof|2013-12-30 12:02:47
Wbrew temu, jaki wydźwięk ma nieść ten artykuł i co o bezdomnych mówił i myślał radny Karczyński, nie wszyscy bezdomni nadużywają alkoholu, natomiast wszyscy z pewnością potrzebują naszego wsparcia i pomocy, a nie oskarżeń i pouczeń. Więcej pokory...
J.W.BOGINS|2013-12-30 13:34:33
Wg mnie bezdomni nie mają wyjścia. Ośrodek będzie otwarty i to w nich życiowym interesie jest się w nim znaleźć. Gmina ma obowiązek się nimi zająć, ale jak im się nie podoba, to powodzenia.
Jestem również zdania by pracowali.
Dzisiaj już od rana widziałem ich pod ratuszem i na Żymierskiego koło kościoła Jechowych
bamber|2013-12-30 14:52:27
Podoba mi się pomysł z tą pracą dla bezdomnych. Coś za coś, a nie bez przerwy na karku innych.
marko|2013-12-30 15:46:21
Szanowny Panie Radny. Zgadzam się z panem w sprawie wsparcia. Jednak niech Pan nie broni bezdomnych. Nie wnikam, czy wszyscy z nich są alkoholikami, choć najpewniej tak, bo mieszkam na Żaków i widzę tych panów niemal codziennie i nie da się nie zauważyć w jakim są stanie. Nie wnikam również czy sami "zapracowali" na swoją bezdomność. Jednak jeżeli zostali poproszeni o pomoc przy urządzaniu ich nowego "domu" i w znakomitej większości odmówili, to jak to interpretować inaczej niż jawny sprzeciw wobec przeprowadzki do nowego miejsca? Po prostu nie chcą tam iść. Najpewniej boją się, że rygor będzie tam większy niż w bursie. Przykro mi, ale ja innego wytłumaczenia nie widzę.
babinicz|2013-12-30 19:52:30
pracować się chłopakom nie chce i tyle. zgadzam się z marko, to że nie chcieli pomóc w urządzaniu noclegowni to dowód na to, że ostentacyjnie "olali" nowe miejsce. może trzeba było im zaproponować przezimowanie w hotelu sen?
Eleonora|2014-01-02 12:48:10
Bezdomni alkoholicy, to by chcieli żeby udostępnić im noclegownie na 24h, dać ciepłą zupkę, schabowym nie pogardzą zapewne też i oczywiście imprezkę zakrapianą tanim trunkiem zorganizować, bo z nudy co mają robić bidaki? A do Nowego Dworku i Ciborza na leczenie niech się zgłoszą a nie żądania jakieś.Dostał jeden z drugim jakiś papier o grupie inwalidzkiej i już pracować nie może.Kary godne.
Wydawca Portalu Regionalnego Okolicenajblizsze.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników Forum.
Zgłoś naruszenie regulaminu
Aby pisać komentarze musisz być zalogowany.
Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta zapraszamy do rejestracji.
START   |   AKTUALNOŚCI   |   REKLAMA   |   KONTAKT   |   
 Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright © Okolicenajblizsze.pl
Powiadom znajomego