Ubiegłotygodniowa porażka z Ilanką Rzepin najwidoczniej mocno zdeprymowała zawodników świebodzińskiej Pogoni. Swoją frustrację wyładowali dzisiaj (3 maja) w Zielonej Górze na Lechii II, którą rozgromili aż 4:0.
Już po pierwszych minutach spotkania widać było, że to właśnie Pogoń będzie rządziła na zielonogórskim boisku, bowiem na samym początku świebodzinianie mogli zdobyć co najmniej dwie bramki. Ale na pierwszą podopieczni Rafała Wojewódki czekalido 22 minuty, kiedy to dokładnym podaniem popisał się Arkadiusz Dereżyński. Piłka doszła do Ousmane Sylli, który strzałem głową pokonał bramkarza gospodarzy. Pomimo kilku dogodnych sytuacji Pogoń nie podwyższyła do przerwy.
W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Przyjezdni nadal kontrolowali przebieg gry. W kilka minut po przewie A. Dereżyński wykonywał rzut karny, jednak w tym pojedynku górą był bramkarz Lechii. Ale co nie udało się Dereżyńskiemu udało się po raz drugi Sylli i dwukrotnie wprowadzonemu po przerwie Tomaszowi Suuskiemu, który ostatnią bramkę meczu zdobył w 90 minucie.
- Spotkanie było w miarę spokojne. Lechia stworzyła może dwie-trzy sytuacje które mogły im przynieść bramkę. Jednak wszystko mieliśmy pod kontrolą. Mogliśmy strzelić jeszcze więcej bramek. Mieliśmy dwa słupki i sytuacje w których wychodziliśmy trzech na dwóch. 4:0 to najmniejszy wymiar kary – podsumował trener Pogoni Rafał Wojewódka.
Dzięki zwycięstwu Pogoń awansowała na szóste miejsce w tabeli.
Najbliższe spotkanie ligowe Pogoń rozegra w sobotę (9 maja). Możemy się spodziewać ciekawego widowiska, bowiem świebodziński trzecioligowiec podejmować będzie wicelidera – drużynę Polonia/Sparta Świdnica.