W piątek (25 stycznia) i sobotę (26) świebodzińscy policjanci zatrzymali dwóch nietrzeźwych kierowców. Jeden z nich próbował przekupić funkcjonariuszy.
Do pierwszego zdarzenia doszło w piątek nad ranem na krajowej dwójce w miejscowości Mostki, gdzie policjanci zatrzymali do kontroli dziwnie jadącego busa. Szybko na jaw wyszedł powód takiej jazdy. 41-letni mieszkaniec Łodzi znajdował się pod silnym działaniem alkoholu – alkomat pokazał 1,85 promila alkoholu. Mężczyzna chcąc uniknąć odpowiedzialności za popełnione przestępstwo usiłował wręczyć policjantom łapówkę – 1000 zł i 100 euro. Mundurowi postąpili zgodnie z prawem, a pijany kierowca trafił do aresztu. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty. Prokurator zastosował wobec zatrzymanego środek zapobiegawczy w postaci poręczenia majątkowego. Za swoje czyny – kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości i usiłowanie wręczenia korzyści majątkowej policjantowi przestępca może spędzić w więzieniu nawet 10 lat.
Drugie zdarzenie miało miejsce w sobotę tuż przed godziną siódmą rano, również na drodze krajowej nr 2 w rejonie Myszęcina. Doszło tam do kolizji drogowej z udziałem samochodu ciężarowego DAF i osobowej „renówki”. Kierujący tirem 41-letni mieszkaniec Łomży nie stosując się do znaków drogowych wyprzedzał w rejonie skrzyżowania, gdzie uderzył w stojący prawidłowo samochód osobowy. Patrol drogówki w trakcie obsługi zdarzenia wyczuł od kierującego tirem woń alkoholu. Badanie wykazało, że sprawca kolizji jest nietrzeźwy. W jego organizmie znajdowało się 0,92 promila alkoholu. Kierowca został oczywiście zatrzymany do wyjaśnienia. - Przed świebodzińskim sądem odpowie za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości i spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym. Za tego typu przestępstwo może trafić do aresztu nawet na 2 lata, obligatoryjnie straci prawo jazdy. Do zapłaty będzie również niemała grzywna – informuje Oficer Prasowy KPP Świebodzin st. asp. Wiesław Karatucha.