Już niedługo usłyszymy wyrok w sprawie tragicznego zdarzenia, do którego doszło w maju 2012 roku w Przełazach. Proces został wznowiony po wielu miesiącach przerwy.
Przypomnijmy – toczący się od marca 2013 roku proces, ma dać odpowiedź czy oskarżony ratownik Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego Mateusz P., ponosi odpowiedzialność za śmierć 44-letniej mieszkanki Świebodzina, która w maju 2012 roku na jeziorze Niesłysz w Przełazach, zginęła pod śrubą motorówki kierowanej przez oskarżonego.
Piątkowa rozprawa, była pierwszą od stycznia tego roku. Tak długa przerwa w procesie, spowodowana była koniecznością przygotowania opinii przez nowego biegłego.
W trakcie piątkowego posiedzenia zarówno najbliżsi ofiary, jak i prokurator oczekiwali mów końcowych i zamknięcia przewodu sądowego. Tak też się stało, chociaż obrońca oskarżonego Sebastian Kujacz wnioskował o to, aby biegły, który sporządził opinię, rozwiał jego wątpliwości. Drugi wniosek obrony dotyczył przeprowadzenia kolejnego wywiadu w środowisku oskarżonego. Po kilkuminutowej przerwie sędzia Kamil Zawistowski oddalił te wnioski.
W związku z tym, zarówno oskarżyciel jak i obrona wygłosili mowy końcowe. Prokurator Monika Bogacz przypomniała przebieg całego tragicznego zdarzenia. Na koniec zażądała dla oskarżonego Mateusza P. dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat, dwuletniego zakazu wykonywania zawodu ratownika wodnego oraz zasądzenia po 5 tys. złotych zadośćuczynienia za doznaną krzywdę dla najbliższych ofiary.
Z kolei pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego Hubert Szarata,zwrócił się do sądu o wymierzenie oskarżonemu kary dwóch lat bezwzględnego pozbawienia wolności oraz zasądzenia po 25 tys. złotych zadośćuczynienia dla najbliższych ofiary. Obrońca Mateusza P., S. Kujacz wniósł o uniewinnienie.
Głos zabrał także sam oskarżony, który przeprosił bliskich ofiary za to, co się wydarzyło 18 maja 2012 roku w Przełazach.
Wyrok ogłoszony zostanie w najbliższy piątek.