Oczekiwania i nadzieje były na pewno dużo większe. Niestety przeciwniczki były zbyt mocne i juniorki młodsze broniące barw świebodzińskiego Lidera zakończyły swój tegoroczny występ w rozgrywkach centralnych na etapie ćwierćfinału.
Trzydniowa impreza była sporym wydarzeniem dla miłośników piłki ręcznej w Świebodzinie. Bo przecież turniej o randze centralnej, a taką właśnie były Ćwierćfinały Mistrzostw Polski w Piłce Ręcznej Dziewcząt, nie odbywają się w naszym mieście co tydzień.
W pierwszym dniu zawodów (piątek 23 kwietnia) zawodniczki Lidera zmierzyły się z UMKLKS Suchedniów. Zwycięstwo świebodzinianek było okazałe – 41:17. To mogło napawać optymizmem, tylko że jak się później okazało z tą drużyną wygrali wszyscy. Niemniej następnego dnia, do kolejnego spotkania, tym razem z drużyną TOMEX KS Kraków, zawodniczki Lidera przystępowały w całkiem niezłych nastrojach. Ten utrzymywał się nawet przez dłuższą chwilę, bowiem „liderki” zdołały osiągnąć wyraźną przewagę prowadząc 5:1. Jednak rywalki szybko odrobiły straty. Co więcej, wyszły na prowadzenie które utrzymywały. Krakowianki często wyprowadzały szybkie i skuteczne kontry, z którymi nasze zawodniczki nie potrafiły sobie poradzić. Co więcej same miały spore kłopoty ze skutecznym atakiem. Po pierwszych trzydziestu minutach gry przegrywały 13:20.
Niestety w drugiej odsłonie spotkania niewiele się zmieniło. Miejscowe nadal miały kłopoty ze zdobyciem bramek. Pierwszą rzuciły dopiero pięć minut po przerwie. Wcześniej na ich drodze stawała szczelna obrona, bramkarka, albo „złośliwe” słupki i poprzeczka. Na piętnaście minut przed ostatnią syreną TOMEX prowadził ośmioma bramkami, a co więcej wyraźnie kontrolował przebieg spotkania. Po dalszych pięciu minutach przewaga urosła do dziesięciu bramek i już tylko najwięksi optymiści wierzyli jeszcze w końcowy sukces, choć patrząc na coraz bardziej nerwową grę zawodniczek Lidera ta wiara topniała z każdą chwilą. Ostatecznie Lider przegrał 24: 37 i po dwóch spotkaniach zajmował trzecie miejsce w tabeli.
Pomimo tego istniała jeszcze szansa na to, aby znaleźć się w gronie dwóch drużyn, które awansują do kolejnej fazy rozgrywek. Wystarczyło „jedynie” wygrać ostatni niedzielny mecz z drużyną z Kobierzyc.
Podopieczne Henryka Rzechówki bez wątpienia czuły wagę ostatniego spotkania i chęć zwycięstwa na pewno była ogromna. Ale się nie udało. Co prawda pierwsze minuty meczu można uznać za wyrównane (z lekkim wskazaniem na KPR Kobierzyce), ale z upływającym czasem przewaga gości była coraz wyraźniejsza. W piętnastej minucie wynosiła już cztery bramki. W pewnym momencie nasze zawodniczki zbliżyły się na dwie, ale po chwili rywalki znów odskoczyły na w miarę bezpieczną 3-4 bramkową przewagę, którą do przerwy zwiększyły do pięciu.
W drugiej połowie, podobnie jak w spotkaniu z Krakowem, świebodzinianki nie potrafiły przeciwstawić się zabójczo skutecznym kontrom przeciwniczek, które systematycznie budowały swoją przewagę. Chyba już nawet same zawodniczki nie bardzo wierzyły, że mogą jeszcze w tym pojedynku być górą, tym bardziej, że rywalkom „wchodziło” niemal wszystko, a miejscowym mało co. Choć przyznać trzeba, że chwilami wiało optymizmem, bo na 10-12 minut przed końcem dziesięciobramkowa przewaga Kobierzyc stopniała do sześciu. Niestety rywalki szybko zgasiły ten optymizm. Dało się to odczuć szczególnie wtedy, gdy Kobierzyce, grając przez niemal dwie minuty w osłabieniu dwóch zawodniczek, tylko symbolicznie pozwoliły świebodziniankom zniwelować stratę. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 42:36 dla Kobierzyc. Tym samym Lider zajął trzecie miejsce niepremiowane awansem. Pierwsze miejsce zajęła drużyna z Krakowa, a drugie z Kobierzyc. Ostatnie miejsce przypadło dziewczętom z Suchedniowa.
Być może tabela końcowa wyglądałaby inaczej, gdyby nie to, że w trakcie całego turnieju trener Rzechówka miał praktycznie tylko jedną zmienniczkę do dyspozycji. Dziewczynom po prostu nie starczyło sił, choć i do samego zaangażowania można mieć nieco zastrzeżeń. Szkoda, ale to w sumie nie koniec świata.
Tradycyjnie na zakończenie turnieju przyznano nagrody indywidualne, które wręczyła wicestarosta Jolanta Starzewska. Najlepszym strzelcem (37 bramek) została Klaudia Ważydrąg (TOMEX KS Kraków), a najlepszą bramkarką wybrano jej koleżankę z zespołu Oliwię Wójcik – Zgud. Najlepszą zawodniczką turnieju okrzyknięto Monikę Kaźmierską (KPR Kobierzyce).
Drużyna Lidera Świebodzin wystąpiła w składzie: Ślęzak Alicja, Wojciechowska Małgorzata, Kaniewska Karolina, Smagur Natalia, Paszyk Angelika, Agnieszka Jaroszewicz, Martyna Sułkowska, Patrycja Zdanowska, Magdalena Zdziennicka, Olga Szymańska.
Wyniki wszystkich spotkań:
KPR Kobierzyce - TOMEX KS Kraków 35:35 (18:17)
MUKS „LIDER” Świebodzin - UMKLKS Suchedniów 41:17 (22:7)
KPR Kobierzyce - UMKLKS Suchedniów 48:18 (21:9)
MUKS „LIDER” Świebodzin - TOMEX KS Kraków 24:37 (13:20)
TOMEX KS Kraków - UMKLKS Suchedniów 43:19 (25:9)
MUKS „LIDER” Świebodzin - KPR Kobierzyce 36:42 (16:21)