Sobotni (25 stycznia) sparing Pogoni Świebodzin z Ilanką Rzepin nie wypadł dla świebodzińskiego trzecioligowca zbyt korzystnie. Nasz zespół przegrał z grającym w IV lidze (aktualnie trzecie miejsce w tabeli) zespołem 3:1. Pomimo nienajlepszego rezultatu trener Pogoni Sylwester Buczyński, był z niego zadowolony. Jak sam mówił chciał sprawdzić testowanych piłkarzy i ta gra kontrolna pozwoliła osiągnąć zamierzony cel. Zapowiadał jednocześnie, że dzisiejszy (29 stycznia) sparing z Górnikiem Polkowice, który rozegrany został na sztucznej murawie i sztucznym oświetleniu w Zielonej Górze, powinien rzucić nieco światła na skład, który grać będzie wiosną.
Osiągnięty dzisiaj wynik jest lepszy niż ten sprzed kilku dni. Pogoń zremisowała 1:1. Bramkę dla naszego zespołu zdobył w pierwszej połowie z rzutu wolnego Tomasz Iwanowski. Tuż przed przerwą po błędzie naszych zawodników Górnik zdołał jednak wyrównać. W pierwszych minutach drugiej odsłony Pogoń posiadała przewagę, jednak nie zdołała strzelić drugiego gola. Później gra się wyrównała i żadna z drużyn nie była już w stanie pokonać bramkarza rywala.
W spotkaniu nie zagrali wszyscy zawodnicy Pogoni, jednak jak zapewnia trener nie było takiej potrzeby. S. Buczyński cieszy się, że Pogoń nie przegrała tego meczu – Najważniejsze, to nie przyzwyczaić się do przegrywania – powiedział. – Po tym spotkaniu skład Pogoni zaczyna się krystalizować.
W sobotę kolejny mecz. Tym razem Pogoń zagra w Krośnie z tamtejszą Tęczą. Do trzech razy sztuka?
Na koniec dobra wiadomość dla świebodzińskich kibiców. Wiosną zobaczymy jednak w bramce Pogoni Arkadiusza Fleszara, który ostatecznie porozumiał się z Zarządem Pogoni w kwestii warunków finansowych. Widać determinacja władz klubu była duża, skoro włodarze zdecydowali się przystać na warunki finansowe Fleszara, który Zagrał dzisiaj przez 45 minut.