O ile prace remontowo-konserwacyjne prowadzone na terenie świebodzińskiego basenu zostały zakończone w pierwszej połowie lipca, to remonty trwają jeszcze w Miejskiej Hali Sportowej.
W trakcie corocznej przerwy konserwacyjnej, która ma miejsce na przełomie czerwca i lipca, tradycyjnie spuszczono ze wszystkich niecek wodę. W sumie do kanałów spłynęło 600 tys. litrów wody, co trwało kilka dni. Ten zabieg pozwolił konserwatorom na dotarcie do każdego miejsca niecek. Sprawdzano m.in. czy na ich powierzchni nie pojawiły się żadne spękania. Na szczęście niczego takiego nie stwierdzono. Gdy wszystkie płytki pokrywające ściany wyschły, zostały gruntownie zdezynfekowane. Uzupełniono także nieliczne ubytki fug.
Duży nacisk położono na sprawy związane z uzdatnianiem wody. Wymieniono tzw. złoża w filtrach. – Po siedmioletniej eksploatacji obiektu trzeba już było po prostu to zrobić – mówi kierownik basenu Robert Wojewódka. System uzdatniania wzbogacono ponadto o specjalne sterylizatory UV, które mają zminimalizować niebezpieczeństwo występowania w wodzie szkodliwych mikroorganizmów, w tym bakterii gronkowca, które swego czasu dość poważnie zakłóciły funkcjonowanie Świewody. Na ich zakup i instalację wydano w sumie ponad 100 tys. złotych.
Najbardziej „rzucająca się w oczy” zmiana dotyczy trzech rur nawiewowych z którymi od samego początku był problem. Materiał, z których były wykonane, przegrywał z wilgocią i ich powierzchnia pokrywała się rdzą, co nie wyglądało estetycznie. Teraz problem został rozwiązany – rury pokryto warstwą specjalnego tworzywa, które zapobiegnie korozji, a rury uzyskały estetyczny niebieski wygląd. Zajęto się również zapleczem sanitarnym i szatniowym. Odnowiono m.in. ściany i sufity. Wypolerowano także wylewki natrysków.
Prace remontowe prowadzone są także od kilku tygodni na terenie hali sportowej. Odmalowano korytarze, szatnie, a także gruntownie odświeżono prysznice. Wyremontowano ponadto połacie dachu znajdujące się nad zapleczem hali. Odmalowano również zewnętrzne ściany budynku.
Od kilku dni trwają prace związane z naprawą tarasu. Zresztą są one wykonywane etapami. Do tej pory wymieniono jego nawierzchnię na kostkę z polbruku, co z kolei poprawiło odprowadzanie wody. To właśnie ona powodowała odpadanie glazury. Po prostu dostawała się ona pomiędzy mur a płytki.
Sama hala (wewnątrz) zostanie pomalowana, gdy prowadzone będą prace przy cyklinowaniu parkietu. Prawdopodobnie nastąpi to w przyszłym roku.