Kontynuuj W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
www.okolicenajblizsze.pl
Komentuj artykuły.     Wyraź swoją opinię.     Dyskutuj z innymi!!      Korzystaj z komentarzy! 

 

  Czwartek, 24 Marzec 2016   Imieniny: 
START / Aktualności / Pogoń zakończyła sezon. Ostatni na lata? A A A     
al|2011-06-13 11:34:16  
Koniec sezonu 2010/2011 w piłkarskiej III lidze. Pogoń Świebodzin po 28 spotkaniach zajęła znakomite trzecie miejsce wśród czternastu rywalizujących drużyn. Ostateczna pozycja znana już była przed ostatnim meczem, w którym świebodzinianie zmierzyli się z Orłem Ząbkowice Śląskie. Niespodziewana przegrana 2:4 nie miała już najmniejszego znaczenia.
 
            W sobotę (11 czerwca) Pogoń do Ząbkowic pojechała w mocno okrojonym składzie (zaledwie dwunastu zawodników). Jednak pomimo tego, do 70 minuty wyraźnie widać było która z ekip znajduje się w czołówce tabeli, a która jest w jej dolnej części.
            Świebodzinianie swoją wyższość udowodnili w 25 minucie, gdy po precyzyjnym dośrodkowaniu z prawej strony przez Tomasza Pawlaka, do piłki doszedł Kamil Kruszyński i strzałem głową wpakował ją do bramki rywala. Niestety radość trwała zaledwie kilkadziesiąt sekund. Na szesnastym metrze w głupi sposób faulował Paweł Wojtysiak, który zamiast wybić piłkę głową, praktycznie założył nogę na głowę rywala. Arbiter nie miał wyjścia i podyktował rzut wolny. Uderzona przez Piotra Woźniaka futbolówka odbiła się od słupka i, ku uciesze miejscowych, wpadła do bramki strzeżonej przez Michaela Mikołajczuka.
            Na kolejnego gola trzeba było czekać do 65 minuty, gdy goście po raz drugi zdołali objąć prowadzenie. I tym razem asystę zaliczył T. Pawlak, który zauważył wychodzącego na czystą pozycję Bartosza Knopa. Z osiemnastego metra posłał w jego kierunku górną piłkę, która przeleciała nad obrońcami rywala. Bramkarz Orła wybiegł do futbolówki, jednak lepszy okazał się B. Knop, który uderzeniem głową przelobował niepocieszonego golkipera miejscowych.
            Tym razem szczęście trwało nieco dłużej, bo dziesięć minut. Wtedy w zamieszaniu w polu karnym Pogoni, sędzia zauważył, że P. Wojtysiak przytrzymuje jednego z rywali za koszulkę i podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił P. Woźniak.
            Pogoń, która nie dysponowała wystarczającą liczbą zawodników, z każdą minutą opadała z sił. Konsekwencją były dwie kolejne stracone bramki. W 82 minucie świetnym uderzeniem z 25 metrów popisał się Bartłomiej Cebula, który posłał piłkę po ziemi. M. Mikołajczuk, choć powinien, nie zdołał sięgnąć piłki, która wpadła do bramki przy słupku. Po straconym golu przyjezdni całkowicie opadli z sił, a i motywacji również zabrakło. Ostatnia bramka meczu, w wykonaniu Norberta Guły, padła dwie minuty później.
            Przegrana w ostatnim spotkaniu nie miała dla Pogoni żadnego znaczenia, bowiem nie było już szans na wyprzedzenie Ilanki Rzepin, a i przewaga punktowa nad czwartą Lechią Dzierżoniów była bezpieczna.
            - Na pewno nie pomogły nam zawirowania wokół drużyny. Wszyscy zawodnicy doskonale wiedzą, że prawdopodobnie nie przystąpimy do rozgrywek w przyszłym sezonie, bo miasto nie chce już dać ani grosza na piłkę seniorską. Piłkarze mają tą świadomość i nie wpływa to korzystnie na ich motywację – tłumaczy trener Rafał Wojewódka.
 
            Faktycznie, jeżeli miasto podtrzyma swoje wcześniejsze zapowiedzi (o których włodarze Pogoni wiedzieli od wielu miesięcy), że w tym roku nie przekaże już dla pierwszej drużyny więcej środków, to najzwyczajniej w świecie świebodziński trzecioligowiec nie będzie miał pieniędzy, które pozwolą na start w sezonie 2011/ 2012. No chyba, że znajdzie się sponsor (sponsorzy), który wyłoży konkretną gotówkę. Ale ten scenariusz jest mało realny. Tak przynajmniej uczy doświadczenie, które pokazuje również, że obecne władze klubu nie są w stanie przekonać do współpracy żadnej z firm. Pomimo kilkukrotnych zapowiedzi, w tym z wiosny tego roku, nic z tego nie wyszło. Chyba już nawet najwięksi optymiści zaczynają wątpić w to, że zarząd jest w stanie przyciągnąć jakiegokolwiek sponsora.
            Na razie nie ma mowy, aby myśleć o jakichkolwiek przygotowaniach do kolejnego sezonu. Zawodnicy twardo stąpający po ziemi, po prostu szukają miejsca w innych klubach. A to może oznaczać koniec (przynajmniej na jakiś czas) piłki seniorskiej w Świebodzinie.
            Do sprawy wrócimy wkrótce.
Powrót
KOMENTARZE
robal|2011-06-13 11:47:05
no to klops. chociaż w sumie i tak wszyscy o tym wiedzieli. brawo Pogoń! (szczerze), brawo zarząd (nieszczerze)
marek|2011-06-13 18:50:44
Panie burmistrzu wstydż się pan co robisz, taki z ciebie kiedyś kibic był a teraz w piórka obrosłeś.Niszczysz ostatnią nadzieję świebodzińskiego sportu a dla tych sympatyków z 40 50 letnim stażem wbijasz nóż w plecy.
ZiomMakaron00|2011-06-13 19:10:31
Bez sponsorów nie ma sportu, takie są niestety realia, miasta nie stać aby finansować armię zaciężną. to wstyd żeby w takim klubie z tradycjami było 2 wychowanków w drużynie seniorskiej( chodzi mi o tych którzy graja regularnie w III lidze) Może warto zainwestować w inne dyscypliny a nie tylko piłka nożna i nic więcej.
ojciec|2011-06-13 20:31:33
podzielam zdanie ZiomMakaron. jaki jest sens wydawania kilkuset tysięcy złotych rocznie po to żeby grupa kilkudziesięciu zapalonych fanów, co osobiście podziwiam, oglądała na boisku drużynę w której większość to jednak ludzie spoza świebodzina. na meczach faktycznie jest mało ludzi-wystarczy popatrzeć na zdjęcia ze spotkań. miasto powinno dawać na szkolenie młodzieży i chyba tak będzie dalej. ale na drużynę seniorską? owszem może pomóc, ale resztę powinni wyłożyć sponsorzy, których obecne władze klubu nie szukają, albo po prostu nie potrafią nikogo przekonać. miasto nie powinno dawać na to więcej pieniędzy!
marek|2011-06-13 22:12:09
aA kto tu mówi o armi zaciężnej grajmy wychowankami nawet w okręgówce ale nie zmazujmy klubu z piłkarskiej mapy .Były tłuste i chude lata ale klub istniał,Tylko jak pamiętam w tych tłustych latach też grała armia zaciężna nawet z byłym reprezentantem Polski Piotrem Soczyńskim i na stadionie były tłumy,A mecz pucharowy zAmicą Wronki wiało padało a nie było gdzie stanąć.Czy to warto zniszczyć i zapomnieć.Co do innych dyscyplin to miasto groszami rzuca a sport w Świebodzinie pomału upada a miasto staje się anty sportowe
AnonFSW|2011-06-14 16:19:29
A Prezesa Skowrona pamiętacie?
Za jego kadencji wg. mnie klub był najlepiej zorganizowany.
To co Aszakiewicz zrobił i przez co Prezes Skowron zrezygnował pociągnęło lawinę wydarzeń czego finał opisywany jest w artykule.
Trzeba było dać wolną rękę człowiekowi, który wiedział co ma zrobić i jak to zrobić!
Wyjazdy na mecze, oprawy, świetna atmosfera między piłkarzami a Prezesem.

Teraz młodzi wolą grać po wioskach albo uciekają do Santosu, gdzie jest o wiele lepsza atmosfera.

W mojej opinii ci co nie mogli się dogadać z Prezesem Skowronem zniszczyli Pogoń i świebodzińską piłkę.
marek|2011-06-14 17:40:17
Za prezesury pana Michalewskiego też piłka stała na bardzo dobrym poziomie .Marek Czerniawski w audycji w Radiu Indeks powiedział że to był najlepszy prezes z jakim się spotkał.
Wydawca Portalu Regionalnego Okolicenajblizsze.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników Forum.
Zgłoś naruszenie regulaminu
Aby pisać komentarze musisz być zalogowany.
Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta zapraszamy do rejestracji.
START   |   AKTUALNOŚCI   |   REKLAMA   |   KONTAKT   |   
 Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright © Okolicenajblizsze.pl
Powiadom znajomego