Kontynuuj
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
Po dwóch nieudanych dla Pogoni spotkaniach, w których drużyna nie zdobyła ani jednego punktu, przyszło odbicie. To oczywiście powód do radości, ale jeszcze bardziej cieszy to, że świebodzinianie pokonali naprawdę dobrą drużynę - Ilanka przegrała 0:3.
Pierwsza połowa dzisiejszego spotkania (18 maja) nie należała do porywających. Obydwie ekipy nie stworzyły wielu okazji, po których mogły paść bramki. Remis Pogoni nie zadowalał i w drugiej odsłonie gospodarze zaatakowali o wiele śmielej. To sprawił, że spotkanie oglądało się zdecydowanie przyjemniej. Gospodarze grali szeroko skrzydłami, a przede wszystkim mądrze i kontrolowali przebieg gry. Co rusz stwarzali okazje do zdobycia bramek. Trzy z nich zostały wykorzystane.
Pierwszego gola w 65 minucie zdobył Łukasz Sobczak. Widać było, że stracona bramka podłamała gości, którzy nie potrafili wykrzesać z siebie więcej energii. Co prawda starali się, ale konstruowanie akcji, które mogłyby zagrozić bramce Pogoni, przychodziło im z ogromnym trudem. Ochotę do gry odebrał im ostatecznie w 72 minucie Janusz Obuchanicz. Dzieła dopełnił Artur Małecki, który wynik spotkania ustalił w drugiej minucie doliczonego czasu gry.
Dopisując na swoje konto trzy punkty, świebodzinianie podskoczyli o dwa miejsca i aktualnie zajmują piąte miejsce w tabeli. Szansa na umocnienie się na tej pozycji już za tydzień w wyjazdowym spotkaniu z Lechią Zielona Góra. Nie ma jednak co kryć – o punkty z liderem będzie niezwykle trudno.