Kontynuuj
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
Pierwsza faza X Turnieju Halowej Piłki Nożnej Niezrzeszonych zbliża się do końca. W miniony weekend rozegrano jedenastą i dwunastą kolejkę spotkań. Za tydzień dwie ostatnie – trzynasta i zaległa ósma. W sobotę i niedzielę odbyło się mniej spotkań niż zwykle, bowiem drużyna Kico, ze względu na wyjazd, przełożyła swoje mecze na koniec tygodnia.
Co zapamiętamy z tego weekendu? Na pewno świetne sobotnie zwycięstwo Tombudu nad ekipą Computeca, a także ciężką do pojęcia klęskę tego samego zespołu z Iskrą. Prawdziwa huśtawka. W głowie zostanie również wielkie rozczarowanie grą Biuromanii, która chyba już ostatecznie pogrzebała swoje szanse na awans do czołowej siódemki.
Ale po kolei. Piłkarski weekend miał zacząć się od mocnego uderzenia. Pierwszy mecz i to jaki – lider kontra wicelider. Kości miały trzeszczeć, a trup powinien słać się gęsto. Wszyscy się tego spodziewali, ale nic z tego nie wyszło. Nie można powiedzieć, że mecz był zły – bo nie był. Jednak po tych drużynach, a szczególnie po Computecu można się było spodziewać zdecydowanie więcej. Szybko objęte prowadzenie (3 minuta – Dariusz Oczkowski) ustawiło całe spotkanie pod Tombud. „Komputerowcy:” niby próbowali, walczyli, ale gdy udało im się już wypracować akcję to partolili na potęgę. To szybko się zemściło, bowiem w 10 minucie na 0:2 podwyższył DawidJakubowicz. Cień szansy na korzystny rezultat pojawił się w 14 minucie, gdy bramkę dla Computeca zdobył SebastianChudy. Jednak kolejne bramki dla Tombudu w wykonaniu KrzysztofaTomczyka i Jakubowicza pozbawiły przeciwnika złudzeń i w sumie łatwe zwycięstwo 1:4 stało się faktem.
COMPUTEC – TOMBUD
Tym bardziej dziwi sromotna klęska, która dotknęła Tombud w niedzielę. Tak wysokiej przegranej (2:6) w tej edycji Turnieju ta drużyna nie musiała jeszcze przełykać. Dla nich rozgoryczenie, a dla Iskry, która najwidoczniej znów złapała wiatr w żagle, radość. Ograć lidera i to tak wyraźnie to sztuka. Zwycięstwo „gliniarzy” nie było ani przez chwilę zagrożone. Tombud został pogrążony przez Wiesława Zwęgrodzkiego (4 bramki) i Grzegorza Mulkowskiego (2), a dwa trafienia Tomasza Traczyńskiego w sumie niewiele znaczą. Tombud ma wielki problem z bramkarzami – „etatowi” nie grają, a ich zmiennicy nie radzą sobie na linii. Pomimo porażki lider nadal jest liderem, ale ma tyle samo punktów co Computec (24), który wygrał w niedzielę z ZWKiUK 0:4. Ale Tombud ma o jeden mecz rozegrany więcej. Iskra dzięki trzem punktom utrzymała piąte miejsce w tabeli w której, w porównaniu z ubiegłym weekendem, zaszły stosunkowo niewielkie zmiany.
Jedną z nich jest spadek Biuromanii, która z dziewiątego „zeszła” na jedenaste. Gra tej drużyny, to jedna wielka zagadka. Bez wątpienia są w niej zawodnicy, którzy grać w piłkę potrafią – potencjał więc jest. Jednak patrząc na ich grę można się przestraszyć – są po prostu nieskuteczni, żeby nie obrazić ich określeniem „nieporadni”. Pomimo prowadzenia w meczu z Seco Warwick dali sobie wbić trzy bramki z kolei i przegrali 3:1. Z drugiej jednak strony trzeba przyznać, że Seco nie jest chłopcem do bicia i ostatnio radzi sobie całkiem przyzwoicie (w sobotę zremisowało z „elektrykami” 1:1). Na razie z trzynastoma punktami są na ósmej pozycji i z poprzedzającą ich Eneą-BIM przegrywają jedynie bilansem bramkowym. Szansę załapania się do wagonu „elita” mają, jednak muszą bardzo dobrze zagrać w dwóch ostatnich pojedynkach z Axisem i Sprickiem, co wcale łatwe nie będzie. Axis – wiadomo – na boisku zachowuje się jak na strzelnicy, a „rowerzyści” przeżywają „drugą młodość” i regularnie sprawiają, że ich mecze są naprawdę ciekawe. Tak było w sobotę i niedzielę. W 11 kolejce zagrali z BGJ-Trafica i to z wielkim zaangażowaniem, które łata dziury w ich umiejętnościach. To oni tuż przed przerwą po strzale Świderskiego objęli prowadzenie. Co prawda kolejne dwie bramki strzelił Sabiłło, ale Sprick nawet nie myślał o złożeniu broni, tylko parł do przodu. Opłaciło się – na kilkadziesiąt sekund przed końcem Borowiak uratował remis 2:2. Ten sam zawodnik zapewnił jeden punkt swojej drużynie w niedzielnym meczu ze Studiem Efekt (1:1). Co prawda potrzebny był do tego przedłużony rzut karny na minutę przed ostatnim gwizdkiem, ale bramka to bramka. Zresztą inny wynik niż remis byłby w tym spotkaniu niesprawiedliwy. Sprick jest aktualnie dziewiąty, ale szanse na awans do pierwszej siódemki ma, choć o punkty będzie ciężko.
Miejsce wśród najlepszych ma zapewnione Studio Efekt. W ten weekend zawodnicy tej drużyny zdobyli cztery punkty. Oprócz remisu ze Sprickiem wygrali w sobotę z Eltermą 3:0. Studio zgromadziło do tej pory 22 punkty, co daje mu czwarte miejsce w tabeli, a to chyba więcej niż zawodnicy oczekiwali przed rozpoczęciem Turnieju. Do swojego konta dopiszą zapewne jeszcze co najmniej trzy oczka za mecz z „kanalarzami”, natomiast wynik z BGJ jest sprawą otwartą. O wyższe miejsce Studio powalczy korespondencyjnie z Axisem, który w sobotę zgodnie z planem rozprawił się gładziutko z ZWKiUK (4:0), a w najbliższy weekend zagra z Seco i z chłopakami z branży (Computec). Jeżeli ten ostatni mecz Axis wygra i nie da plamy w spotkaniu z Seco, a na dodatek będzie górą w zaległym meczu z Kico, co nie powinno być problemem, to Axis do drugiej fazy Turnieju wejdzie jako lider! Kto by się spodziewał? No tak, ale to wygląda ładnie w teorii, jednak wcześniej trzeba te punkty zdobyć.
Na kilka słów zasługuje jeszcze drużyna Enea-BIM. Jej zawodnicy zdobyli w dwóch ostatnich kolejkach cztery punkty – w sobotę zremisowali 1:1 z Seco, a w niedzielę rozjechali Eltermę 2:7. Pięć bramek w tym spotkaniu zdobył niesamowity Janusz Śmiałek, który ustrzelił już w sumie 19 bramek i ciężko sobie wyobrazić żeby ktoś go klasyfikacjinajlepszych strzelcówdogonił, tym bardziej, że zapewne to nie było jego ostatnie słowo. Okazję będzie miał już za niecały tydzień, chociażby w meczu ze Sprickiem.
A co po za tym czeka kibiców? Kilka interesujących spotkań się znajdzie, ale chyba najciekawiej zapowiada się pojedynek Computec - Axis, choć Studio Efekt – BGJ-Trafica również powinien być niezły. Zresztą każdy ma swoich faworytów i znajdzie dla siebie coś interesującego.
tombudziaki chyba myślały, że gliniarze przestraszą sie już samej nazwy drużyny. po prostu ich zlekceważyli i tyle. o ile na mecz z computeckiem byli zmotywowani, to iskrę olali i tyle. ot i cała tajemnica. chyba...
TOMBUD .!piotrek54345|2008-01-25 21:57:54
tombud mistrzem .!
Wydawca Portalu Regionalnego Okolicenajblizsze.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników Forum. Zgłoś naruszenie regulaminu
Aby pisać komentarze musisz być zalogowany. Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta zapraszamy do rejestracji.