Kontynuuj
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
Konia z rzędem temu, kto jeszcze dwa tygodnie temu obstawiłby taką kolejność w tabeli po pierwszej rundzie X Turnieju Halowej Piłki Nożnej Niezrzeszonych. Pierwsze miejsce Axisu i dopiero trzecie Tombudu i czwarte drużyny Computeca, to jednak zaskoczenie. Nie wspominając o drugim dla Studia Efekt. Szok – szczególnie dla faworyzowanych ekip Computeca i Tombudu.
Po dwóch ostatnich kolejkach – sobotniej trzynastej i niedzielnej ósmej (zaległej), każda z ekip wie w jakiej grupie wystąpi w drugiej fazie Turnieju. Poza już wymienionymi w grupie A wystąpią również Iskra, BGJ-Trafica oraz Enea-BIM, która dosłownie rzutem na taśmę zapewniła sobie grę w najlepszej siódemce. Wszystko dzięki zwycięstwu nad Sprickiem z którym bezpośrednio rywalizowała o awans. Triumf nad „rowerzystami” zapewnił nie kto inny jak nieprawdopodobnie bramkostrzelny Janusz Śmiałek, który w wygranym 5:4 sobotnim spotkaniu zdobył dla swojej drużyny aż cztery bramki. Mecz miał dramatyczny przebieg, ale do tego Sprick zdążył już nas przyzwyczaić. Enea na sześć minut przed ostatnią syreną spokojnie prowadziła 4:0, ale wtedy w ciągu 3 minut „rowerzyści” zdobyli 3 gole i zrobiło się nerwowo. Sytuację wyjaśnił Śmiałek strzelając piątego gola dla swojej drużyny (była to jego 23(!) bramka). Co prawda chwilę przed zakończeniem, gola dla Spricka zdobył Paweł Witkowski, ale to już nie miało żadnego znaczenia i jego drużyna zagra w grupie B razem z Biuromanią, Kico, Seco Warwick, Eltermą i ZWKiUK.
Spośród tych ekip najbardziej chyba szkoda Kico. Ta drużyna miała całkiem niezłą końcówkę. W tygodniu rozegrała dwa zaległe mecze. W czwartek gładko ograła Biuromanię 0:3, a w piętek niespodziewanie zremisowała z Axisem 1:1. Wszystkie bramki dla Kico zdobył Marcin Kwapisiewicz. Jednak w sobotę Kico uległo 3:0 Computecowi, a w niedzielę ograła ją 0:2 Trafica. Szkoda tych meczy, bo zawodnicy zagrali całkiem nieźle i gdyby mieli więcej szczęścia przy wykańczaniu tworzonych przez siebie sytuacji, to spotkania mogły zakończyć się zupełnie inaczej.
Biuromanii nic nie dało łatwe zwycięstwo z Eltermą (4:0) i bezbramkowy remis z „gliniarzami”. Szansę na grę w grupie A „biuromaniacy” zaprzepaścili już wcześniej swoją, momentami trudną do wytłumaczenia, słabą grą.
Na szacunek zasługuje natomiast świetna gra Axisu. Młodzież spisywała się rewelacyjnie, a wysoką formę potwierdziła w meczu z drużyną Computeca. Stare wygi dostały niemiłosierne baty przegrywając 3:6. Ich zwycięstwo było zagrożone jedynie pomiędzy 17 a 19 minutą, kiedy to z 0:3 zrobiło się 2:3, jednak kolejne bramki młodych piłkarzy-amatorów, w tym trzecia w spotkaniu Wojciecha Kucharskiego (z 16 trafieniami jest wiceliderem wśród najlepszych strzelców) pozbawiła doświadczonych piłkarzy nadziei na dobry rezultat. To właśnie zwycięstwa z faworytami – Computec i Tombud, dały Axisowi pierwsze miejsce w tabeli.
COMPUTEC - AXIS
Również drugie miejsce Studia Efekt jest zasłużone. Co prawda „efekciarze” nie mają na swoim koncie tak spektakularnych zwycięstw (choć pokonali w piątej kolejce Computec 3:1), ale nie zgubili zbyt wielu punktów w meczach z teoretycznie słabszymi rywalami. W miniony weekend nie mieli litości dla „kanalarzy” (jedyna drużyna bez punktu), których rozjechali 0:8. O ile w tym spotkaniu zwycięzcę było łatwo wytypować, to w meczu z BGJ-Trafica mogło być różnie. Spotkanie było zacięte, a wynik do ostatnich minut był zagadką. Ostatecznie Studio było górą i wygrało 3:2.
Bezpieczne, piąte miejsce w tabeli od dłuższego czasu okupuje Iskra. Nawet gdyby „gliniarze” nie zdobyli w ten weekend czterech punktów i tak piąte miejsce byłoby ich. Ale zwycięstwo nad ZWKiUK (5:0) i remis 0:0 z Biuromanią dały im dwudziesty pierwszy punkt, a to nienajgorsza pozycja wyjściowa do walki o wyższe miejsce w kolejnej rundzie.
O Tombudzie po minionym weekendzie nie ma co wiele mówić – w sobotę pauzował, a w niedzielę wygrał z Eneą 2:0, choć mecz spacerkiem nie był. Dzięki wygranej Tombud z 27 punktami zajmuje trzecie miejsce w tabeli. Taką samą zdobycz ma na swoim koncie Computec, jednak mniej korzystny bilans bramkowy daje mu czwartą pozycję. Zresztą różnice są minimalne, bo pierwszy Axis od czwartego Computeca dzielą jedynie dwa punkty. To dobrze dla kibiców, bo tak symboliczne różnice gwarantują emocje w drugiej rundzie. Kwestia zwycięstwa rozstrzygnie się pomiędzy drużynami z obecnej pierwszej czwórki, choć nie można wykluczyć, że do walki włączy się także Iskra, ale musiałaby liczyć na to, że inne drużyny będą grać dla niej. Natomiast straty punktowe BGJ i Enei na 99% przekreślają ich szansę na zwycięstwo w Turnieju.
Przyszły weekend zawodnicy mają wolny. Ale 9 i 10 lutego wrócą na boisko. Terminarz nie jest jeszcze znany. Podamy go w najbliższych dniach.