Zabranie garnków pełnych jedzenia z imprezy tak rozwścieczyło trzech młodych mężczyzn, że pobili organizatora i grozili spaleniem jego domu. Świebodzińska prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko sprawcom.
Wszystko zaczęło się niewinnie. 7 maja tego roku, w jednej z podświebodzińskich miejscowości grupa młodych ludzi brała udział w grillu organizowanym przez nowego mieszkańca rodzinnej miejscowości trzech mężczyzn w wieku 21, 23 i 24 lat (oskarżeni). Na zakończenie zabawy jeden z uczestników wraz z kolegą zabrał kilka garnków z jedzeniem do mieszkania pokrzywdzonej i pokrzywdzonego, ponieważ została im wódka i chcieli mieć coś do zjedzenia. Na drugi dzień garnki oddano mężczyźnie, u którego miał miejsce grill.
To nie spodobało się oskarżonym, którzy nie wiedzieć czemu, uznali, że za takie zachowanie należy się „nauczka”. Jak pomyśleli, tak zrobili. Dwa dni po imprezie, w godzinach około południowych oskarżeni przyszli do mieszkania pokrzywdzonych gdzie zastali jedynie kobietę, którą „na dzień dobry” znieważyli obelżywymi słowami. Mało tego - grozili jej pozbawieniem życia. Następnie oskarżeni zapowiedzieli, że przyjdą wieczorem i odeszli.
Tego samego dnia, gdy pokrzywdzony wrócił z pracy, na podwórze ponownie weszli oskarżeni i zaatakowali go - uderzali pokrzywdzonego pięściami po głowie, kopali po ciele, trzymali za szyję, jednocześnie wyzywając i grożąc pokrzywdzonemu spaleniem domu. Na skutek bicia mężczyzna doznał szeregu obrażeń – stłuczenie policzka, nosa, krwiaka powieki, bolesności okolicy szyi.
Napastnicy zaprzestali swojego działania dopiero wówczas, gdy pokrzywdzona powiedziała, że dzwoni na policję. Wówczas oskarżeni opuścili podwórze.
Za swój czyn napastnicy odpowiedzą przed sądem. Grozi im trzyletnia odsiadka.