Co mieszkańcy gminy Świebodzin mają wspólnego z lotniskiem w Babimoście? Na razie jeszcze nic, jednak niewykluczone, że już niedługo będą dopłacać do przynoszącego milionowe straty portu lotniczego.
Decyzję w tej sprawie podejmą, prawdopodobnie we wrześniu, rajcy miejscy. To właśnie oni pochylą się nad propozycją marszałka województwa, który chce stworzyć nową spółkę zarządzającą portem lotniczym w Babimoście. Poza samorządem województwa, miastem Zielona Góra , miałyby w nią wejść również wybrane gminy, w tym nasza.
Wiadomo, że lotnisko nadal generowałoby straty, bo nikt nie wierzy, że nagle liczba połączeń z lotniska, a tym samym pasażerów nagle wzrośnie. Nie ma najmniejszych podstaw żeby tak sądzić, bo tak naprawdę mało kto (jeżeli w ogóle) jest zainteresowany tworzeniem nowych połączeń z małego lubuskiego lotniska, które w roku ubiegłym obsłużyło zaledwie 11 tys. pasażerów, którzy mieli do dyspozycji jeden lot dziennie do Warszawy i z powrotem.
Straty, które niewątpliwie będą (zgadzają się z tym nawet najwięksi zwolennicy lotniska), mieliby pokryć udziałowcy spółki proporcjonalnie do wysokości udziałów.
W tej chwili nie wiadomo ile procent w spółce objęłaby gmina Świebodzin. Nawet gdyby było to np. zaledwie 2 procent, to może się okazać, że i tak rocznie będziemy musieli dokładać do całego interesu nawet kilkaset tysięcy złotych.
- Dla Świebodzina, który ma dogodne połączenia kolejowe z Warszawą, jest to temat co najmniej dyskusyjny – mówi burmistrz Dariusz Bekisz. Zaznacza jednak, że sprawą zajmie się Rada Miejska. – Jest to poważna sprawa i poważna decyzja – kończy burmistrz.