Temat ochrony środowiska naturalnego, obejmujący również sortowanie śmieci,
poruszaliśmy niejednokrotnie. Do znudzenia zagadnienie to „wałkowane” jest w szkołach podstawowych i gimnazjalnych. Nawet przedszkolaki wiedzą, do których kontenerów wyrzuca się opakowania plastikowe, szkło, czy papier. I dobrze, tak być powinno, bo „czego Jaś się nie nauczy…”. Problem śmieci jest szczególnie aktualny obecnie, po zapowiedzianych od stycznia podwyżkach. Wiadomo już, że wywóz odpadów nie sortowanych będzie droższy. Nie ma co się oszukiwać, spora część z nas dotychczas nie przywiązywała większej wagi do segregacji. Niestety, albo „stety” obowiązują nas standardowe wymogi unijne, więc albo nauczymy się sortować śmieci, albo będziemy słono przepłacać.
W tym kontekście warto wspomnieć o programie zaproponowanym przez starostwo, którego adresatem są szkoły ponadgimnazjalne. Faktem jest, że młodsze roczniki są intensywnie edukowane, jednak świadomość o priorytetach ekologicznych wśród młodzieży starszej, pozostawiaja wiele do życzenia. A pamiętać należy, że ci młodzi stoją na progu dorosłego życia i to m.in. oni zadecydują jaką kondycję będzie miało w przyszłości środowisko naturalne.
Wydział Ochrony Środowiska przygotował już materiał szkoleniowy, z którym (przy współpracy z firmą TEW) wchodzi do naszych szkół średnich. Oprócz broszur, już wkrótce na ich korytarzach staną estetyczne pojemniki na segregowane śmieci. Dopingiem dla młodzieży będzie międzyszkolne współzawodnictwo (na największą ilość i różnorodność odpadów), honorowane nagrodami. Akcja ta jest również opłacalna dla TEW-u, bo choć firma będzie odbierać posegregowane przez szkoły śmieci za darmo, to zarobi dostarczając je do recyklerów.