Na szczęście kapryśna sobotnia aura nie pomieszała szyków i koncert brytyjskiego zespołu Farnborough Legion Band oraz Świebodzińskiej Orkiestry Dętej, odbył się bez zakłóceń. Lunęło dopiero po koncercie.
Przemarsz orkiestr, których muzycy nie szczędzili płuc i rąk, ulicami miasta (Głogowska, Kilińskiego, Kościelna) wzbudził zrozumiałe zainteresowanie mieszkańców i przechodniów. Głośno było dwukrotnie, bowiem orkiestry eskortowane przez policję przemaszerowały osobno w odstępie kilku minut. Po chwili Brytyjczycy ulokowali się na scenie ustawionej przed świebodzińskim ratuszem. Jednak wcześniej, to nasi muzycy przywitali zgromadzoną publiczność, którą starały się rozruszać młode tancerki.
Farnborough Legion Band, w którego skład wchodzi kilkudziesięciu muzyków, raczył świebodzińską publiczność przeróżnymi utworami przez godzinę. Po każdym odegranym kawałku, słuchacze zgromadzeni na Placu Jana Pawła II nie szczędzili braw muzykom. Przyznać trzeba, że ci na nie zasłużyli.
Oklaski otrzymali także członkowie Świebodzińskiej Orkiestry Dętej, którzy swoim krótkim występem zamknęli sobotni koncert (27 sierpnia). Kwadrans po jego zakończeniu nad Świebodzinem przeszła ulewa. To się nazywa wyczucie czasu.